-40% w Rossmannie oraz inne listopadowe zakupy kosmetyczne

-40% w Rossmannie oraz inne listopadowe zakupy kosmetyczne

Miesiąc się jeszcze nie skończył, ale czas na małe podsumowanie listopadowych zakupów, ponieważ wiem, ze i tak w tym miesiącu już nic nie kupię. Teraz do 10 muszę oszczędzać bo i tak wydałam już praktycznie całą kasę i oszczędności. W tym miesiącu zaszalałam dlatego mam zakaz na zakupy kosmetyczne przez najbliższy czas. Na szczęście zapasy mam spore, więc nie muszę już nic kupować.

Na pokażę Wam co udało mi się upolować na promocji -40%. Jeżeli jeszcze nie wiecie to właśnie trwa promocja w Rossmannie -40% na kosmetyki do makijażu. Promocja trwa do czwartku, więc jeżeli jeszcze nie skorzystałyście to macie na to trochę czasu. A więc tak prezentują się moje zdobycze z Rossmanna:


  • Podkład Rimmel Stay Matte 091 light ivory
  • Rimme Stay Matte puder 001 transparent
  • Korektor rozświetlający Maybelline Dream Lumi touch 01
  • Korektor pod oczy Rimmel Match Perfection 030 Clasic Beige
  • Korektor Miss Sporty z witaminą C i E 001 light 

  • Maybelline Lasting Drama żelowy eyeliner 10 ultra violet
  • Cienie w kremie Maybelline Color Tattoo 40 Permanent Taupe, 35 One and on Bronze, 45 Infinite White 

  • Tusz do rzęs Lovely Curling Pump Up 
  • Wibo automatyczna konturówka do oczu 
  • Rimmel Scandaleyes wodoodporny eyeliner w pisaku 

W Rosmannie kupiłam jeszcze jedną rzecz, ale już nie z kolorówki. Jest to maska z alterry granat i aloes, która była akurat w promocji za 5,99 a ja od dawna chciałam ją wypróbować.

Będąc na zakupach w poszukiwaniu butów weszłam do małej drogerii, gdzie zakupiłam dwie rzeczy:



Jedną z nich jest kąpiel odbudowująca włosy z mariona, której dawno szukałam a druga to top coat nabłyszczający z essence studio nails ultra gloss, z kórego jestem zadowoloana i jest to już moje drugie opakowanie.

Natomiast kilka dni temu złożyłam zamówienie na stronie cocoolita.pl, gdzie akurat była nowa dostawa paletek z MUA. Postanowiłam je kupić dopóki są dostępne bo później musiałabym znowu czekać na nową dostawę. Powiem Wam, że strasznie się rysują. Mam je kilka dni a już są strasznie porysowane.

Paletki, które zakupiłam to:
  • Heaven and Earth
  • Glamour Days
  • Dusk til Dawn
  • Glitter Ball
  • Pretty Pastels
  • Undressed


Przy okazji zamówiłam na cocolita zamówiłam też paletkę sleek ou naturel. Jest to moja druga paletka ze sleeka. Mam już paletkę oh so special, z której jest bardzo zadowolona i jest to moja ulubiona paletka cieni. Na pewno zamówię sobie więcej paletek sleeka. Niestety paletki te znowu podrożały. 


W chińskim sklepie kupiłam za grosze dwa lakiery po 2 zł i jeden lakier z safari za 3zł. lakier safari bardzo lubię a do tego są bardzo tanie.


Kolejne lakiery kupiłam w Golden Rose.


W hebe kupiłam maskę Biovax keratyna+jedwab, którą użyłam już 3 razy i jestem w niej zakochana. Kupiłam też suchy szampon z Batiste, ale niestety nie było wersji do ciemnych włosów, więc wzięłam wersję tropikalną. Niestety muszę się nieźle namęczyć, żeby pozbyć się białego osadu. W hebe kupiłam również jedwab z Biovaxu na który była promocja oraz krem Bambino, który również był w promocji. Do tego przy kasie dorzucona mi próbkę podkładu z Eveline.


Na koniec zakupy z Rossmanna jeszcze z przed promocji -40%. Kupiłam tam krem pod oczy z Rival de Loop, ponieważ mój żel z flos-leku się skończył i potrzebowałam czegoś nowego oraz kupiłam kapsułki również z Rival de Loop.

I tak prezentują się zakupy z tego miesiąca. Wiem, że jest tego dużo, zdecydowanie za dużo. Od dzisiaj mam zakaz na zakupy kosmetyczne !!!!!!!!
Przedłużanie rzęs metodą 1:1

Przedłużanie rzęs metodą 1:1

Jakiś czas temu zrobiłam kurs na przedłużanie rzęs i dzisiaj postanowiłam wam coś o tym napisać. 
Mam nadzieję, że ten temat Was zaciekawi. 




Na czym polega przedłużanie rzęs metodą 1:1 ?

Jest to zabieg polegający na przedłużeniu i zagęszczeniu rzęs poprzez przyklejenie jednej syntetycznej rzęsy do jednej naturalnej rzęsy (rzęsa do rzęsy)

Z czego wykonane są sztuczne rzęsy ?

Rzęsy są wykonane z syntetycznego jedwabiu, jedwabiu lub włosia norek.

Jakie wyróżniamy typy rzęs ?

Rzęsy możemy przedłużyć na wiele sposobów. Można je pogrubić, zagęścić, przedłużyć, podkręcić co daje duże możliwości ich stylizacji. Rzęsy różnią się między sobą długością, grubością i profilem. 

Wyróżniamy 4 rodzaje profili:
  • J- typ podkręcenia najbardziej zbliżony do naturalnego
  • B- typ podkręcenia jak po podkręceniu zalotką
  • C- typ podkręcenia jak po zastosowaniu trwałej na rzęsy
  • D- typ podkręcenie teatralny, ja u "lalki", stosowany na specjalne okazje  
Grubość rzęs wynosi od 0,15- 0,30 mm.
Przy czym 0,15 mm to średnia/przeciętna grubość, 0,20 mm to rzęsy grube a 0,25 i 0,30 mm stosowane są punktowo. 

Długość rzęs mieści się w przedziale 8-16 mm. 
Rzęsy o długości 8 mm stosowane są w wewnętrznych kącikach oczu, rzęsy 9-12 mm są najczęściej wykorzystywanymi długościami rzęs, a rzęsy 13-16 mm są stosowane punktowo na specjalne okazje. 

Długość, grubość i typ podkręcenie jest dobierany indywidualnie do budowy oka, oczekiwań klientki i efektu jaki chcemy osiągnąć. 

Ile czasu trwa przedłużanie rzęs ?

Czas takiego przedłużania to ok 2-4h. Zależy on od gęstości i ilości naszych rzęs, oczekiwanego efektu a także od doświadczenia stylistki w przedłużaniu rzęs. 

Ile sztucznych rzęs zostaje przyklejonych do naszych naturalnych rzęs ?

Jest to średnio ok 50-100 rzęs lub więcej. Wszystko zależy od gęstości i ilości naszych naturalnych rzęs. 

Jak długo utrzymuje się efekt przedłużania ?

Efekt utrzymuje się  na rzęsach ok 3-4 tygodni. 

Naturalny cykl życia rzęsy wynosi ok 60 dni. Po tym czasie rzęsa wypada a na jej miejsce rośnie nowa. Nasze sztuczne rzęsy będę wypadać wraz z naszymi rzęsami naturalnymi. Należy pamiętać, że  nie wszystkie rzęsy rosną równocześnie i znajdują się one w różnych fazach. Zakładając rzęsy nie wiadomo w jakim stadium jest dana rzęsa, ale naturalne jest, że kilka z nich wypada wcześniej. Dlatego dla utrzymania efektu zaleca się ich uzupełnianie po 3 tygodniach. 

Dla kogo jest zabieg przedłużania rzęs ?

Zabieg przedłużania rzęs jest praktycznie dla każdego kto pragnie mieć ładne, długie i gęste rzęsy. Z przedłużania rzęs korzystają najczęściej osoby, których rzęsy naturalne są bardzo krótkie i rzadkie lub nie mają czasu na wykonanie makijażu oka. Przedłużone rzęsy nadają oczom wyrazistości oraz optycznie je powiększają. Polecane są szczególnie na wielkie wyjścia lub jako dopełnienie codziennego makijażu. Często z takiego zabiegu korzystają panny młode, którym zależy na trwałości ich makijażu w tak ważnym dla nich dniu. Przedłużanie rzęs sprawdzi się również w okresie wakacyjnym, podczas którego możemy się cieszyć pięknymi rzęsami nawet w trakcie kąpieli w morzu czy jeziorze a do tego możemy zaoszczędzić czas na malowaniu. Dzięki tej metodzie możemy cieszyć się pięknymi, długimi i gęstymi rzęsami wyglądającymi naturalnie przez 24h/dobę. 

Istnieje jednak kilka przeciwwskazań, które uniemożliwią nam wykonanie tego zabiegu. Są to m.in.:
  • stany zapalne oczu
  • zapalenie spojówek
  • zespół suchego oka
  • choroby alergiczne oczu
  • jęczmień
  • całkowity brak rzęs
  • świeża plastyka oka
  • niedomykalność powiek
  • nadpobudliwość i brak cierpliwości
  • choroby wynikające z autoagresji 
Czy zabieg jest bezpieczny ?

Zabieg jest bezpieczny i bezbolesny. Klej nie powinien dotykać skóry, dlatego obszar okolicy oczu jest dokładnie zabezpieczony a podczas trwania całego zabiegu mamy zamknięte oczy. Kleje są bezpieczne i nie naruszają właściwości naturalnych rzęs.

Kiedy i jak usunąć rzęsy ?

Rzęsy można zdjąć w praktycznie każdym momencie. Rzęsy zaczną nam odpadać wraz z naszymi naturalnymi, ale w momencie, gdy rzęsy są już wyraźnie przerzedzona, a my nie chcemy ich uzupełniać lub po prostu mamy ich dość to możemy udać się do kosmetyczki, która usunie je nam specjalnym preparatem.

Jak dbać o przedłużone rzęsy ?
  • przez 24h po zabiegu nie należy dotykać rzęs aż do całkowitego wyschnięcia kleju oraz należy ostrożnie spać, aby rzęsy się nie powyginały 
  • do dwóch dni po zabiegu należy unikać zbyt gorącego prysznica oraz wizyty w saunie i na basenie (rzęsy nie powinny być narażone na wilgotne, gorące powietrze)
  • do 24h nie należy stosować kremów, olejków i innych kosmetyków na bazie tłuszczu w okolicy oczu
  • nie należy używać maskar wodoodpornych oraz na bazie oleju- jedynie na bazie wody tzw. maskary wodne. Istnieją specjalne maskary do przedłużanych rzęs. Jednak efekt przedłużania zazwyczaj nie wymaga ich malowania
  • do demakijażu nie należy używać mleczek oraz płynów dwufazowych, ponieważ osłabiają działanie kleju. Najlepiej używać płynów bez zawartości substancji tłuszczowych i olejów. Dobry rozwiązaniem są płyny micelarne. 
  • na przedłużone rzęsy nie można robić trwałej ondulacji. Nie można też stosować zalotki, ponieważ może ona połamać rzęsy doklejone i naturalne
  • przy aplikacji kremów oraz masek pod oczy należy zachować ostrożność, aby nie nakładać ich na rzęsy. Dotyczy to również fluidów i pudrów- zawierają one pewna ilość związków tłuszczowych, które osłabiają trwałość kleju
  • nie wolno w żadnym wypadku usuwać lub wyrywać przedłużonych rzęs. Może to spowodować ich uszkodzenie i utrudnić regenerację. Można je usunąć tylko w gabinecie, przy użyciu specjalnego preparatu przez wykwalifikowaną osobę. 
  • rzęsy rozczesywać specjalną szczoteczką
  • unikać stosowania wacików, waty lub innych materiałów zawierających włókna. Najlepsze będą waciki bezpyłowe
  • obchodzić się z nimi delikatnie, nie ciągnąć, nie wyrywać. Podczas demakijażu zachować ostrożność i unikać nadmiernego pocierania
Czy można moczyć oczy i korzystać z basenu czy sauny ?

Przez pierwsze 24h należy unikać zbyt gorącego prysznica, wizyt w saunie i na basenie. Natomiast po upływie tego czasu spokojnie można korzystać z basenu i sauny. 

Czy osoby noszące soczewki również mogą wykonać ten zabieg ?

Jak najbardziej tak, soczewki nie są przeciwwskazaniem do przedłużania rzęs. Jednak podczas aplikacji rzęs należy soczewki zdjąć. 

Ile to kosztuje ?

Ceny są różne. Wszystko zależy od miejsca, salonu, miasta i stylistki. Pierwsze założenie jest droższe niż ich późniejsze uzupełnianie. Ceny zaczynają się mniej więcej od 100 do 500 zł (?). W cenach naprawdę się aż tak bardzo nie orientuję. Często w większych miastach ceny są wyższe niż w mniejszych i wszystko też zależy od salonu i stylistki. Im bardzie prestiżowy i im większe doświadczenie ma stylistka tym cena większa. Jedyne o czym należy pamiętać jest to, ze nie zawsze tanio znaczy dobrze. Należy pamiętać, aby rzęsy przedłużała nam osoba odpowiednio przeszkolona. Dlatego warto przed zabiegiem poprosić stylistkę o pokazanie certyfikatu i nie poddawać się takiemu zabiegowi osobie bez odpowiedniego dyplomu.



Jeśli macie jakieś pytania to zadawajcie je e komentarzach pod postem.



Artykuł dostępny również na: www.przepis-na-kobiete.pl


Ulubieńcy ostatnich miesięcy

Ulubieńcy ostatnich miesięcy

Dawno na moim blogu nie było ulubieńców. Stwierdziłam, że nie ma co robić ulubieńców co miesiąc bo nie pojawia się u mnie aż tyle produktów a moja pielęgnacja nie zmienia się aż tak bardzo co miesiąc, dlatego warto poczekać i zebrać kilka produktów, które naprawdę w ostatnim czasie bardzo polubiłam. I tak oto nazbierało się kilka rzeczy wartych pokazania i wspomnienia o nich. Niestety zdjęcia trochę słabe, ale mam nadzieję, że Wam to nie będzie przeszkadzać.



Nie będę się o nich długo rozpisywać, ponieważ o większości z tych produktów pojawią się osobne recenzje. Może jest jakiś produkt, którego recenzję chcecie jako pierwszą ?


Pharmaceris T krem złuszczający z 10% kwasem migdałowym- to jest mój absolutny ulubieniec. Podczas jego używania stan mojej cery znacznie się poprawił do tego stopnia, że używanie podkładu nie jest już koniecznością. Jednak przy jego stosowaniu należy równolegle zabrać o dobre nawilżanie cery. W moim przypadku skóra przy nim zaczęła się łuszczyć (najbardziej na na nosie i lekko na czole) i zrobiła się lekko sucha. Na pierwszy rzut oka nie jest to aż tak widoczne, ale najgorzej jest po nałożeniu podkładu, który podkreślał moje suche skórki na nosie. Dlatego zaczęłam ją intensywnie nawilżać poprzez stosowanie kremów nawilżających na dzień, serum nawilżającego i różnych masek nawilżających i regenerujących. Teraz już dopracowałam odpowiednią pielęgnację i jest już lepiej. O tym produkcie na pewno pojawi się recenzja, dlatego nie będę o nim za dużo mówić.

BeBeauty płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu- ten płyn znają chyba wszyscy. Jest to zwykły, tani płyn z Biedronki, który taki zwykły naprawdę nie jest. Płyn ten ma wielu miłośników, do których w tym momencie i ja się zaliczam. Płyn ten świetnie radzi sobie z demakijażem zarówno twarzy jak i oczu, nie podrażnia, jest delikatny i sprawdza się w swojej roli w stu procentach. Często stosuję go też jako zamiennik toniku, ponieważ płyn ma właściwości przywracające prawidłowe pH skóry, czyli to co ma za zadanie robić tonik. W obu rolach sprawdza się rewelacyjnie na pewno jeszcze nie raz po niego sięgnę.

Under 20 multifunkcyjny antybakteryjny krem BB- nie ma może mocnego krycia, ale delikatne kryje niedoskonałości i ładnie wyrównuje koloryt skóry. Moja cera obecnie nie potrzebuje  dużego krycia a jedynie wyrównania koloryty i zakrycia pojedynczych niedoskonałości co ten krem mi zapewnia a efekt jaki daje na cerze jest naprawdę bardzo naturalny i ładny. Dodatkowo nie tworzy smug ani nie daje efektu maski, jest tani, łatwo się rozprowadza i nie ciemnieje. Minusem jest to, że podkreślał moją łuszczącą się skórę po kremie z pharmaceris oraz zupełnie nie matowił cery, ale w tym wypadku wystarczył po prostu dobry matujący puder i po problemie.


Balea odżywka mango i aloes- jest to odżywka do suchych włosów, ktora ma za zadanie je nawilżyć. Może jakoś specjalnie ich nie nawilża i nie ma efektu "wow", ale sprawdza się idealnie jako lekka odżywka po umyciu włosów, które są po niej gładkie, lekkie, sypkie, łatwo się rozczesują a dodatkowo odżywka ta nie obciąża włosów. Tak jak mówiłam u mnie sprawdza się jako lekka odżywka po umyciu włosów. Z chęcią jej używam i naprawdę jestem z niej zadowolona.

Alterra olejek migdały i papaja- o tym produkcie również pojawi się recenzja, ponieważ jest to mój ostatni hit. Uważam go za tak uniwersalny produkt, o którym naprawdę warto napisać osobna notkę. Stosuję go zarówno do ciała, włosów jak i twarzy i w każdym zastosowaniu sprawdza się rewelacyjnie. Ten olejek to jest temat na osobną notkę bo naprawdę mam o nim trochę do powiedzenia :D


Czas na trochę kolorówki i tutaj zdominowało ostatnio essence.

Essence Floral Grunge róż do policzków- początkowo jak go zobaczyłam to zniechęciłam się do jego zakupu, ponieważ ma on delikatne drobinki, ale postanowiłam dać mu szansę i wróciłam po niego następnego dnia. Nie żałuję tego. Na policzkach tych drobinek nie widać i bardzo podoba mi się jego efekt. Jest dobrze napigmentowany ma dosyć mocny kolor, dlatego należy uważać, żeby z nim nie przesadzić. Ja po jego nałożeniu dodatkowo rozcieram go czystym pędzlem i wtedy jestem naprawdę zadowolona z efektu. Ten róż stał się ostatnio moim faworytem i używam go niemal codziennie.

Essence fix&mate puder transparentny- mój ulubiony puder. Zawsze po niego sięgam jak zależy mi na długotrwałym macie. Naprawdę ten puder długotrwale matuje, nie bieli twarzy, jest wydajny i tani. Ten puder mogę polecić naprawdę każdemu komu zależy na zmatowieniu cery.

Essence Floral Grunge lakier do paznokci- strasznie spodobały mi się ostatnio białe paznokcie i postanowiłam zaopatrzyć się w taki lakier. Natknęłam się na ten. Początkowo nie spodobały mi się w nim drobinki, ale jak zobaczyłam jego zdjęcia na paznokciach to postanowiłam go kupić i jestem mega zadowolona. Właśnie takiego białego lakieru szukałam. Od kiedy go tylko kupiłam gości u mnie praktycznie stale. Ja zawsze pod lakier stosuję odzywkę z Eveline, na której ten lakier potrafi wytrzymać u mnie nawet do 5-6 dni. Dla mnie lakier idealny.

Catrice kamuflaż kryjący- o tym produkcie również jest głośno w sferze blogowej i ma naprawdę dobre opinie. Zupełnie się temu nie dziwię bo sama jestem jego wielką miłośniczką :D Uwielbiam, po prostu go uwielbiam. Świetnie kryje, ma dobrą, gęsta konsystencję, nie ciemnieje, jest trwały, nie roluje się. Dla mnie korektor idealny. Często go używam, gdy nie potrzebuję nakładać podkładu a jedynie zakryć drobne niedoskonałości i zaczerwienienia. On w połączeniu z jakimś pudrem o lekkim kolorze, wyrównującym koloryt sprawdza się idealnie. Do tego jest tani, znajduje się w wygodnym w użyciu słoiczku i jest dostępny w trzech kolorach. Mój zdecydowany hit.
Październikowe Denko

Październikowe Denko

Jak co miesiąc czas na podsumowanie zużytych kosmetyków. Oto co udało mi się wykończyć w październiku i przez przypadek nie wyrzucić :D


Nie ma tego dużo w tym miesiącu, ale jednak coś się tam uzbierało.


Ziaja ogórkowe mleczko do demakijażu- w końcu udało mi się je zużyć. Był to produkt niezwykle wydajny a pod koniec używałam go już w dosyć sporych ilościach, aby tylko go zużyć (co nie znaczy, że był to zły produkt). Jest to produkt bardzo tani a przy tym dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Przy demakijażu oczu nie szczypał i nie podrażniał oczu a makijaż usuwał bezproblemowo. Jak już wspomniałam jest wydajny, ale aż za bardzo. Jak każde mleczko pozostawia na naszej skórze tłustą warstwę./ Nie kupię ponownie, ale tylko dlatego, że obecnie wolę płyny micelarne

Nivea Aqua Effect żel do mycia twarzy-  nie będę się o nim dużo rozpisywać, recenzję macie TUTAJ, używałam go kilka miesięcy, ale bardzo nieregularnie, zazwyczaj rano, żeby oczyścić lekko twarz. Sprawdzał się jako taki żel do oczyszczenia skóry rano, ale wieczorem, gdy potrzebowałam głębszego oczyszczenia używałam czegoś innego./ Raczej nie kupię ponownie

DermoPharma głęboko oczyszczające plastry na czoło i brodę- nic specjalnego, raczej oczekiwałam czegoś lepszego, usunął kilka wągrów, ale tak poza tym to efekt był słaby./ Mam jeszcze jedno opakowanie, ale ponownie nie kupię



Joanna rzepa ampułki wzmacniające do włosów przetłuszczających się, cienkich, delikatnych ze skłonnością do łupieżu i wypadania- z tym produktem wiązałam duże nadzieje, ponieważ ostatnio okropnie wypadają mi włosy, ale niestety strasznie się zawiodłam. Ampułkę należy wcierać w skórę głowy i pozostawić na 30 minut po czym trzeba umyć włosy. Po samym wcieraniu ampułki wyglądało to tak:

Tak było przy każdej ampułce. Po prostu włosy mi leciały i zostawały w dłoniach. Przy myciu jest jeszcze gorzej. Obecnie biorę tabletki z Dermeny i nie chcę nic mówić, ale mam wrażenie, że jest lepiej. Zobaczymy jak będzie dalej./Tego produktu nie kupię ponownie  

Batiste suchy szampon do ciemnych włosów- jak tylko dowiedziałam się, że Batiste jest w Hebe to od razu poleciałam go zakupić. Wybrałam wersję do ciemnych włosów i jestem z niego naprawdę zadowolona. Oczywiście suchy szampon nie zastąpi mycia włosów, ale w momencie, gdy włosy nie są jeszcze tłuste tylko potrzebują lekkiego odświeżenie a nie mamy czasu na mycie to sprawdzał się rewelacyjnie. Często używałam go na grzywkę, która przetłuszcza mi się bardzo szybko (całe włosy są świeże i wyglądają jak po umyciu a grzywka już jest tłusta, ulizana i w ogóle się nie układa) i w tym wypadku również świetnie się sprawdzał. Wersja do ciemnych włosów nie pozostawia białego osadu co jest zdecydowanie dużym plusem./ Na pewno kupię ponownie


Balea balsam do ciała brazylijskie mango- recenzja tego produktu jest TUTAJ, delikatny balsam fajny na porę upałów, ale nie nawilża zbyt dobrze. Jak dla mnie sprawdzał się tylko na upały bo nie "spływał: ze skóry i nie obciążał jej. Początkowo ładny zapach, który później zaczął być męczący. Bardzo wydajny, nawet za bardzo bo miałam problem z jego wykończeniem a na koniec ten jego zapach mnie już naprawdę bardzo denerwował, więc pozostaną mi po nim niemiłe wspomnienia. / Nie kupię ponownie (jest to wersja limitowana, więc nawet nie miałabym takiej okazji) 

Rexona antyperspirant- jeden z moich ulubionych, dobrze chroni, ma ładne zapachy i robi to co powinien robić dobry antyperspirant. Jak mówiłam jeden z moich ulubionych./ Kupie ponownie 



Lovely Curling Pump Up Mascara- ten tusz zyskał miano mojego ulubionego tuszu jaki do tej pory miałam ! Nie spodziewałam się, że tusz za 9 zł może być aż tak rewelacyjny. Wydłuża, pogrubia i podkręca rzęsy przy tym ich nie skleja i nie osypuje się w ciągu dnia. Moje rzęsy są dosyć długie i sprawdza się na nich większość tuszy, ale przy tym efekt był naprawdę fenomenalny. Na moich rzęsach sprawdza się fantastycznie./ Na pewno kupię ponownie 


Miałyście jakiś produkt ? Co o nich sądzicie ?
Moja aktualna pielęgnacja twarzy

Moja aktualna pielęgnacja twarzy

Przepraszam, ze tak mało ostatnio piszę, ale jakoś ciężko mi się ostatnio zabrać. Dzisiaj przygotowałam dla Was post o mojej codziennej pielęgnacji. Zdjęcia nie wyszły najlepiej, ale nie miałam najlepszego światła. Jedne zdjęcia wyszły lepiej inne gorzej. Na tyle ile się dało to starałam się je poprawić w programach. Mam nadzieję, że nie będzie wam to bardzo przeszkadzać. Postaram się też dzisiaj poodpowiadać na komentarze z dwóch poprzednich postów oraz poodwiedzać i nadrobić Wasze blogi. 

A teraz zapraszam Was na post o pielęgnacji twarzy.

 Demakijaż i oczyszczanie


  • BeBeauty płyn micelarny do demakijażu oczu i twarzy- najczęściej obecnie używam właśnie słynnego płynu z Biedronki. Słyszałam o nim mnóstwo pozytywnych opinii i wiedziałam, że ma bardzo dużo zwolenników i teraz sama się zaliczam do tego grona. Płyn ten świetnie zmywa makijaż i nie podrażnia moich oczu, więc spełnia w zupełności moje wymagania.
  • Ziaja ogórkowe mleczko do demakijażu- mleczko używam na zmianę z płynem BeBeauty, ponieważ chcę już je zużyć. Zostało mi już go niewiele i mam nadzieję, że w końcu będę mogła wrzucić go do denka. Nie jest to zły produkt, a wręcz przeciwnie bo bardzo dobrze radzi sobie z demakijażem, ale ostatnio stałam się bardziej zwolenniczką płynów micelarnych niż mleczek. Jak pisałam to mleczko bardzo dobrze radzi sobie z demakijażem, nawet przy mocnym makijażu świetnie się spisuje, nie podrażnia i nie szypie w oczy, lekko nawilża, ale jak każde mleczko pozostawia takie uczucie lekko tłustej skóry (jeżeli używacie mleczek to zapewne wiecie o co chodzi) i dlatego ja po jego użyciu zawsze przecieram jeszcze twarz jakimś tonikiem albo płynem micelarnym. Często też używam go w taki sposób, że najpierw zmywam wacikiem z mleczkiem oczy, następnie wmasowuję dłońmi mleczko, żeby rozpuścić podkład a na koniec zmywam to wodą.
  • Alterra olejek Migdały i Papaja- czasami, ale dosyć rzadko do demakijażu używam olejku z alterry. Jeżeli jeszcze nie słyszałyście o metodzie OCM, czyli oczyszczaniu skóry olejami to mogę wam przygotować o tym jakąś notkę. Jest to dosyć czasochłonna i wymagająca metoda, ale jej plusem na pewno jest to, że jest to w pełni naturalna metoda i łagodna a do tego bardzo dobrze radzi sobie z makijażem. Czasami odrobinę olejku wklepuję również w skórę twarzy na noc (sam olejek lub pod krem) Olejek stworzony z przebaczeniem do ciała, ale ma on mnóstwo różnych zastosowań, o których wkrótce Wam napiszę. Jest to zdecydowanie mój ulubieniec (a co do ulubieńców to już niedługo ulubieńcy z 3 ostatnich miesięcy bo zebrało się kilka naprawdę wartych polecenia produktów)
  • Bioderma antybakteryjny żel do mycia twarzy- ten żelu używam zarówno rano jak i wieczorem, ale czasami go pomijam w mojej porannej lub wieczornej pielęgnacji. Bardzo go lubię, ponieważ dobrze oczyszcza moją twarz. Bardzo często stosuję go w momencie, gdy chcę jak najszybciej zmyć makijaż i położyć się spać. Zawsze pomaga mi po imprezie, kiedy wracam nad ranem i jestem tak zmęczona, że najchętniej od razu położyłabym się spać nawet w makijażu. Ale nie ma takiej opcji ! W takich momentach idę szybko do łazienki i zmywam wszystko tym żelem po czym nakładam krem i wtedy dopiero spokojnie mogę się położyć spać. Na obszerniejszą recenzję zapraszam TUTAJ

Tonik

Toników używam zawsze po kontakcie skóry z wodą, ponieważ głównym zadaniem toniku jest przywrócenie prawidłowego pH skóry właśnie po jej kontakcie z wodą. Wiele osób zapomina o tonikach i ich nie używa. Od toników nie mam dużych wymagań bo jak już mówiłam to ma on przywrócić prawidłowe pH skóry.

  • Nivea tonik matujący do cery mieszanej i tłustej- tego toniku używam rano po umyciu twarzy. Tonik jak tonik, nie zauważyłam jakichś specjalnych właściwości matujących. Jego plusem jest brak alkoholu w składzie, który często jest zawarty w produktach matujących do twarzy. Nie zauważyłam też, żeby wysuszał mi twarz ani nie dawał uczucia ściągnięcia twarzy.


  • AA Cera Wrażliwa kojący tonik bezalkoholowy- na noc po umyciu twarzy używam toniku kojącego z aa, ponieważ uważam, że nie ma sensu używać na noc toników matujących itp. Tonik jest łagodny, nie podrażnia, nie daje uczucia ściągnięcia. Ładnie odświeża, koi i przygotowuję twarz do kolejnych zabiegów. 

Peeling


  • Soraya antybakteryjny peeling morelowy- o tym produkcie nie będę dużo mówić. Jest to mój ulubiony jak do tej pory peeling, naprawdę świetny produkt, który dobrze ściera martwy naskórek. Stosuję go raz w tygodniu. Recenzję tego produktu znajdziecie TUTAJ

Serum


  • Marion głębokie nawilżenie serum błyskawiczne- serum używam zazwyczaj raz w tygodniu lub rzadziej. Zazwyczaj w momencie, kiedy potrzebuję ją bardziej nawilżyć lub teraz jak moja skóra lekko się łuszczy po kremie z złuszczającym z Pharmaceris. Czasami dodaje je do masek lub do glinek.Produkt dobrze nawilża twarz i to co mi się w nim najbardziej podoba to jego błyskawiczne wchłanianie. Już chwilę po rozprowadzeniu całkowicie się wchłania i pozostawia twarz całkowicie matową. Świetnie sprawdza się pod makijaż, ale serum jest przeznaczone do stosowania 1-2 razy w tygodniu, więc nie nadaje się do codziennego użytku. 

Krem na dzień


  • Iwostin Purritin krem przywracający nawilżenie- obecnie używam kremu złuszczającego z Pharmaceris, dlatego rano nakładam lekki krem nawilżający z Iwostin, żeby nawilżyć moją twarz. Produkt jest lekki, łatwo się rozprowadza i szybko wchłania a do tego świetnie sprawdza się pod makijaż. Takie połączenie z kremem Pharmaceris bardzo mi odpowiada. 


  • Barwa siarkowa moc krem matujący- jeżeli potrzebuję matowej cery na dłużej to używam właśnie tego kremu. W połączeniu z pudrem transparentnym z essence moja cera naprawdę dosyć długo pozostaje matowa. O tym kremie również była już recenzja, którą znajdziecie TUTAJ


  • Soraya krem ochronny do twarzy SPF 30- przy stosowaniu kremu z kwasem należy pamiętać o filtrach. Używam go w momencie, kiedy używam podkładu bez filtrów lub w momencie, gdy nie używam żadnego podkładu. Przyznaję, że czasami w okresie jesienno-zimowym zdarza mi się o filtrach zapominać. Natomiast w okresie letnim używałam go codziennie, zwłaszcza podczas opalania i byłam z niego bardzo zadowolona (był nawet moim ulubieńcem). Jak tylko go skończę to planuję kupić filtr, który będzie bardziej matowił moją cerę (myślę o tym z filtrze z La Roche Posay, z którego miałam próbkę)

Krem na noc 


  • Pharmaceris T krem złuszczający z 10% kwasem migdałowym- używany przeze mnie już od jakiś 3 tygodni i już bardzo się z nim polubiłam. Na pewno napiszę Wam o nim recenzję bo jest tego warty. Stan mojej cery podczas stosowania tego kremu znacznie się poprawił i obecnie często mogę sobie pozwolić na wyjście bez podkładu a jedynie z odrobiną korektora i pudru. Moja cera po nim lekko się łuszczy na nosie i pomiędzy brwiami, nad nimi i trochę na czole. Problemem jest wtedy wykonanie makijaży bo większość rzeczy podkreśla suche skórki. 


  • Iwostin Purritin krem przywracający nawilżenie (ten sam, który używam w ciągu dnia)- czasami na noc używam tego kremu nawilżającego z Iwostin. Zazwyczaj wtedy, gdy wiem, że czeka mnie jakiś ważny dzień, wyjście i zależy mi na jak najlepszym nawilżeniu cery i na tym, żeby nie było widać tych suchych skórek na nosie. Wtedy właśnie używam tego kremu a przed nim robię sobie jakąś nawilżającą maseczkę.

Krem pod oczy


  • Flos-Lek żel ze świetlikiem lekarskim i chabrem bławatkiem- to już moje drugie opakowanie żelu z Flos-Leku tylko w innej wersji. Tamten znalazł się w moich ulubieńcach i ten również potwierdził moją opinię o tych właśnie żelach. Polecam dla osób młodych, z niewielkimi problemami pod oczami. Żel łanie nawilża i koi okolicę pod oczami. Używam go zarówno na noc, jak i na noc. Po skończeniu chętnie wypróbuję czegoś innego. Myślałam, żeby pozostać przy Flos-Leku, ale zamiast żelu kupić krem pod oczy. 

Maseczki do twarzy


Tutaj bywa różnie, w zależności od potrzeb mojej skóry. Są to maseczki różnego rodzaju i z różnych firm. W zależności od potrzeb mogą to być maseczki nawilżające, oczyszczające, regenerujące itp. Najczęściej używam maseczek z Ziaji i Bingospa (recenzja maseczek z Bingospa). W ostatnim czasie sięgam zazwyczaj po maseczki z zaiji nawilżające, anty stres i regenerujące  a rzadziej po oczyszczające, ze względu właśnie na łuszczenie się mojej skóry.
Usta

Może nie do końca zalicza się do pielęgnacji twarzy, ale dorzucam tutaj również pielęgnację ust.


  • Nivea Lip Butter- do ust od dawna używam masełko z nivea, które jest genialne i jest to mój wielki ulubieniec. Obecnie mam wersję malinową, ale w zapasie już czeka wersja karmelowa. Póki co nie zamierzam zamieniać tego produktu na nic innego. Świetnie nawilża moje usta i pomaga w momencie, gdy są popękane. Nie raz mi bardzo pomogło. Używam rano, w ciągu dnia i grubszą warstwą na noc. Po prostu świetny produkt, więc jeżeli jeszcze nie miałyście okazji używać to polecam wypróbować. Jedynym minusem jest opakowanie, które jest ładne i ma przypominać mały krem nivea, ale jest bardzo niehigieniczne bo trzeba w nim grzebać palcami. Dlatego poza domem zazwyczaj używam pomadek w sztyfcie.  
Copyright © 2014 Moja Kosmetyczna Pasja , Blogger