Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krem do twarzy. Pokaż wszystkie posty
Bioderma Sebium Global

Bioderma Sebium Global

Obiecywałam sobie, że już zacznę regularnie pisać, a wyszło jak zawsze. No może teraz się uda, mam już porobione mnóstwo zdjęć i coraz więcej pomysłów, teraz tylko zmobilizować się do pisania. 

U mnie ostatnio zmiany na tle zawodowym i udało mi się załapać do salonu kosmetycznego, na razie na pół etatu na okres próbny, ale bardzo się z tego cieszę. Mam okazję dużo się nauczyć i zdobyć potrzebne doświadczenie. Codziennie się uczę i zdobywam doświadczenie. Wiem, że to jest to co chcę robić w przyszłości. Zaczęłam też naukę na kierunku technik masażysta. Wszystko zmierza w dobrą stronę... Teraz jeszcze zadbać o bloga...

Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kremu Bioderma Sebium Global do cery trądzikowej. 



Krem znajduje się w białym opakowaniu z zielonymi elementami. Opakowanie ma pojemność 30ml, nakrętka jest odkręcana i zawiera wygodny dozownik (jeżeli tak to mogę nazwać). 

Cena to ok. 48zł poza promocją bo można go dostać dużo taniej. Jest to krem apteczny tzw. dermokosmetyk, więc cena nie jest moim zdaniem wygórowana. Uważam, ze Bioderma ma dosyć przystępne ceny, a w promocji można dostać je w okazyjnych cenach.

Krem posiada bardzo lekką konsystencję, szybko się wchłania i delikatny zapach, który nie wiem czemu kojarzy mi się z zapachem jakiegoś męskiego kosmetyku. 


Poniżej możecie zapoznać się z obietnicami producenta i składem tego kremu:



A teraz czas na najważniejsze. Jak krem działa i jak jego działanie pokrywa się z obietnicami producenta ?

Jak już wcześniej wspomniałam ma lekką konsystencję, dobrze i szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy na twarzy, nie roluje, opakowanie jest wygodne w użytkowaniu i fajnie się aplikuje krem. Używam go dosyć regularnie od 1,5 miesiąca i mam go jeszcze sporo, więc mogę stwierdzić, że jest to produkt wydajny. Dzięki swojej konsystencji świetnie się sprawdza pod makijaż za co daję mu duży plus. Nie wysusza ani nie zapycha cery. Jeżeli chodzi o jego działanie matujące to owszem matuje, ale nie na długo. Niestety ja mam bardzo tłustą cerę i chyba nie znalazłam sposobu, aby była matowa przez cały dzień, więc zawsze muszę mieć przy sobie bibułki matujące i puder bo po jakimś czasie zaczynam się strasznie błyszczeć. I ten produkt tego problemu nie załatwił, ani nie zmniejszył, tak jak moja cera się przetłuszczała, tak samo przetłuszcza się w tym momencie. Natomiast poprawił koloryt mojej cery i zmniejszył zaczerwienienia. Działanie na niedoskonałości i rozszerzone pory oceniam dosyć przeciętnie, trochę pod tym względem poprawił stan mojej cery, ale bez efektu "wow". Nawilżenia nie zauważyłam, dlatego na noc stosowałam jakiś kremik nawilżający. 


Podsumowanie:

Mimo wszystko uważam ten krem za przyzwoity. W regularnej cenie bym go nie kupiła, ale w promocji można się na niego skusić. Warto sprawdzić jak się u was sprawdzi. Każda cera inaczej reaguje i każdy ma inne wymagania oraz spostrzeżenia. Ja uwielbiam go pod makijaż i chociaż cudów nie czyni to z przyjemnością go stosuję m.in jako bazę pod makijaż.  

I jak tu Cię polubić ? Ziaja krem bionawilżający do cery tłustej i mieszanej

I jak tu Cię polubić ? Ziaja krem bionawilżający do cery tłustej i mieszanej

Zawsze wychodzę z założenia, że pisząc recenzję danego produktu to najpierw powinnam go używać przez dłuższy czas, aby móc się obiektywnie wypowiedzieć na jego temat. Dzisiaj będzie inaczej. Poniższy krem użyłam zaledwie kilka razy. Pewnie spytacie się dlaczego robię robię recenzję produktu, którego nie używałam ? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie poniżej. 


Zacznijmy od plusów. Krem ten, jak wszystkie produkty ziaji, jest bardzo tani. Konsystencję ma delikatną, aksamitną i bardzo łatwo rozprowadza się na twarzy, a  skóra po nim jest bardzo gładka oraz miła w dotyku. Krem szybko się wchłania i dzięki swojej delikatnej konsystencji sprawdza się fajnie pod makijaż (gdyby nie jeden nieprzyjemny fakt). Zapach jest delikatny i przyjemny.


Według producenta krem ma intensywnie nawilżać, regulować aktywność gruczołów łojowych, zmniejszać nadmierne złuszczanie naskórka oraz skutecznie łagodzić podrażnienia i doskonale sprawdzać się pod makijaż.
Mogę jedynie stwierdzić, że fajnie sprawdzałby się pod makijaż. Niestety o jego działaniu nie mogę nic powiedzieć. Nie mogę stwierdzić stwierdzić na ile zapewnienia producenta są prawdziwe, ponieważ jak mówiłam go zaledwie kilka razy. A dlaczego ? Dlatego, że krem ten strasznie mnie zapycha. Gdy nakładałam go na wieczór to rano wstawałam z kilkoma podskórnymi, bolącymi krostami. Potem przez kilka dni musiałam doprowadzać twarz do normalnego stanu. Gdy nakładałam go rano pod makijaż i wieczorem zmywałam makijaż było dokładnie to samo. Do tego po jego użyciu zwiększała mi się znacznie ilość zaskórników. A to wszystko działo się po kilku godzinach od nałożenia. Nie mogłam go użyć więcej niż jeden dzień tak bardzo mnie zapychał. Dawałam mu już nie jedną szansę, ale zawsze kończyło się tak samo.

Aby znaleźć przyczynę jego zapychanie wystarczy spojrzeć na jego skład.


Niestety przy jego zakupie nie spojrzałam na skład, zorientowałam się dopiero w domu, ale stwierdziłam, ze może nie zrobi mi krzywdy. Myliłam się. Na trzecim miejscu w składzie ma parafinę, która może działać zapychająco. Patrząc dalej możemy znaleźć jeszcze substancje takie jak: Caprylic/Capric Triglyceride czy Isopropyl Myrisat, które podobnie jak parafina są substancjami komedogennymi. Nic więc dziwnego, że krem ten mnie zapycha.

Zastanawia mnie tylko jedno. Dlaczego krem, który zawiera tyle substancji komedogennych jest dedykowany dla cer tłustych i mieszanych ? Kto opracowywał skład tego kremu i wymyślił sobie, że będzie idealny dla tłustej cery, która jest podatna na zapychanie, jest tłusta, wytwarza dużo sebum i ma już wystarczająco dużo problemów z zaskórnikami i innymi niespodziankami na twarzy ?

Dla mnie ten krem to porażka. Oddam go mojej mamie albo zużyję do stóp bo na twarz już na pewno go nie nałożę, więcej szans mu nie dam.
Moje wielkie rozczarowanie, czyli krem nawilżająco- matujący na dzień od nivea

Moje wielkie rozczarowanie, czyli krem nawilżająco- matujący na dzień od nivea

Zapraszam na kolejną recenzję. Tym razem czas na recenzję kolejnego już kremu do twarzy przeznaczonego do cery tłustej.
 Jak już możecie się domyśleć po tytule to recenzja tego kremu nie będzie należeć do pozytywnych. Jeżeli chcecie wiedzieć dlaczego to zapraszam do dalszej części postu, gdzie dokładnie przedstawię wam opinię o tym kremie.

Od producenta





Krem nawilżająco - matujący na dzień, wzbogacony w algi oceaniczne i Hydra IQ:
- zapewnia głębokie nawilżenie bez zatykania porów,
- dzięki filtrom UV pomaga chronić skórę przed działaniem promieni słonecznych,
- redukuje błyszczenie i matuje dzięki efektywnej formule kontrolującej wydzielanie sebum,
- formuła z algami oceanicznymi rewitalizuje skórę.
Skóra jest intensywnie nawilżona, matowa, wygląda zdrowo i pięknie. 


Pojemność: 50 ml
 Cena: ok 18 zł




Skład

Skład: Aqua, Glycerin, Cyclomethicone, Ethylhexyl Salicylate, Alcohol Denat !!!!., Tapioca Starch, Methylpropanediol, Cetearyl Alcohol, Octocrylene, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Myristyl Myristate, Cymbopogon Citratus Extract, Oryza Sativa Extract, Aluminum Chlorohydrate, Octyldodecanol, Sodium Phenylbenzimidazole Sulfonate, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Sodium Stearoyl Glutamate, Sodium Chloride, Propylene Glycol, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Trisodium EDTA , Benzyl Alcohol, Citronellol, Linalool, Geraniol, Parfum.

W składzie tego kremu znajduje się alkohol  co jest wielkim minusem. Niestety przy zakupie tego kremu nie zwróciłam uwagi na skład. 

Moja opinia

Opakowanie: szklany, biały słoiczek z zieloną plastikową nakrętką 

Konsystencja: lekka, wodno- kremowa, o białym kolorze, dobrze rozprowadza się na twarzy

Wchłanianie: szybko się wchłania, ale pozostawia na twarzy taki dziwny film.


Wydajność: aby zaaplikować krem na całą twarz wystarczy niewielka ilość produktu, moim zdaniem jest to wydajny produkt, chociaż ja używam go bardzo nieregularnie. Używam go tylko od czasu do czasu, aby go wykończyć. Niestety zużyłam go dopiero do połowy i jeszcze trochę będę musiała się z nim pomęczyć.

Zapach: z początku zapach wydawał mi się ładny i świeży, ale po czasie zaczął mnie strasznie męczyć


Opinia: Jak już wcześniej zaznaczyłam w składzie znajduje się alkohol co jest jego dużym minusem. Jest to krem nawilżająco- matujący, ale czy na pewno ? Jak dla mnie krem na pewno nie matuje, nawet minimalnie. Czy nawilża ? Tego o nim też nie mogę powiedzieć. Przy regularnym stosowaniu zaczął mi ją nawet lekko przesuszać, a to pewnie za sprawą tego alkoholu. Pod makijaż zupełnie się nie nadaje. Podkład się na nim po prostu roluje. Zauważyłam również, ze po nim na mojej cerze pojawia się więcej wyprysków i innych niedoskonałości. Skóra jest po nim jest taka nieprzyjemna w dotyku, zostawia na niej dziwny film a jak po niej przejadę dłonią to mam wrażenie jakby mi ten krem schodził i się wałkował.


Podsumowanie

Nie polecam tego kremu nikomu. Jak dla mnie jest to niewypał i najgorszy produkt nivea jaki do tej pory używałam. Z wielkim trudem próbuję ten krem wykończyć, ale nie wiem czy go po prostu nie wyrzucę bo przynosi więcej szkód niż pozytywnych efektów. Ja jestem strasznie zawiedziona i uważam, że powinni ten produkt wycofać albo nad nim popracować i go zmienić. 
Nie lubię go i nigdy więcej do niego nie wrócę !!!


Siarkowa Moc- krem antybakteryjny matujący / Nowy szablon :)

Siarkowa Moc- krem antybakteryjny matujący / Nowy szablon :)

Nowa grafika na blogu skończony. Jak wam się podoba ?  


Dzisiaj coś dla posiadaczek cery tłustej. Każda z nas doskonale wie, jak ciężko utrzymać taką cerę w stanie matu. Pokaże wam produkt, który u mnie doskonale się sprawdza.
 Pojemność: 50ml
 Cena: ok 13 zł

Od producenta

Krem polecany jest do codziennej pielęgnacji cery z problemami trądzikowymi. Specjalnie dobrany zestaw składników aktywnych pozwala na skuteczną walkę z objawami trądziku i nadmiernym błyszczeniem się skóry. Krem błyskawicznie matuje skórę na wiele godzin nadając jej pudrowy wygląd. Zamyka rozszerzone pory, skutecznie zwalcza pryszcze i przeciwdziała ich ponownemu powstawaniu. Chroni przed szkodliwym działaniem promieni UV, pozostawia skórę aksamitnie gładką i świeżą. 





Składniki aktywne: siarka, krzemian glinowo-magnezowy, tlenek cynku, multifruit extract, naturalne pochodne oliwy z oliwek, alantoina, masło shea 






Skład

Aqua, Cetearyl Olivate, Sorbitan Olivate, Hydrogenated Olive Oil, Olea Europaea, Olive Oil Unsaponifiables, Magnesium Aluminum Silicate, Dicaprylyl Carbonate, Butyrospermum Parkii, Zinc Oxide, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Allantoin, Sulfur, PEG-30 Castor Oil Vaccinium Myrtillus, Saccharum Officinarum, Citrus Aurantium Dulcis, Citrus Medica Limonum, Acer Saccharinum, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Imidazolidinyl Urea, Parfum, Citral, d-Limonene, Linalool
 Moja opinia

Opakowanie: pomarańczowe, plastikowe pudełeczko z białą nakrętką. 

Konsystencja: konsystencja dosyć zbita, lekka, nie jest to typowa kremowa konsystencja lecz coś bardziej przypominającego mus. Nie wiem jak to dokładnie opisać. Bardzo dobrze się rozprowadza na twarzy

Wchłanianie: bardzo szybko się wchłania dzięki czemu możemy od razu po nałożeniu wykonać makijaż. Na pewno fajnie sprawdza się w momencie gdy się śpieszymy.
Wydajność: używam go od stycznia i zużyłam połowę opakowania. Używałam go nieregularnie i nie stosowałam go codziennie, więc ciężko mi ocenić jego wydajność. Na pewno nie trzeba dużej ilości na całą twarz.

Zapach: cytrusowy, dosyć intensywny i specyficzny. Nie wszystkim może pasować. Mi osobiście nie przeszkadza i jak dla mnie jest przyjemny.

 Działanie: największym plusem tego kremu, za który go uwielbiam to efekt matu. Krem bardzo ładnie się wchłania, świetnie matuje cerę i idealnie sprawdza się pod makijaż. Oczywiście cera nie będzie matowa przez cały dzień zwłaszcza w czasie dużych upałów, ale z wszystkich kremów matujących ten u mnie sprawdził się najlepiej. Używałam go zawsze jak wiedziałam, że nie będzie mnie długo w domu i zależało mi za zmatowieniu mojej cery na dłuższy czas. Zawsze w torebce mam dodatkowo bibułki matujące i puder i jeżeli tego potrzebuje to poprawiam mój makijaż. Z tym kremem poprawki zdarzają się rzadziej  i pierwsze zachodzą później niż w przypadku innych kremów. Często używałam go gdy moja cera była w gorszym stanie i zauważyłam, że krem korzystnie na nią wpływał i niedoskonałości się zmniejszały. A to pewnie za sprawią składników takich jak ciarka czy cynk. Staram się go nie używać codziennie tylko na zmianę z innym, bardziej nawilżającym kremem, żeby nie przesuszyć twarzy a od czasu do czasu robię sobie maseczki nawilżającej i przy takim stosowaniu krem nie wysuszył mi cery.
Podsumowanie

Krem polecam wszystkim posiadaczkom cery tłustej. Świetnie matuje, pomaga w zwalczaniu niedoskonałości i świetnie sprawdza się pod makijaż. Nie polecam jedynie stosowania go codziennie bo przypuszczam, że przy takim stosowaniu mógłby wysuszyć lekko cerę. Najlepiej używać na zmianę z innym kremem.

A wy miałyście ten krem ? Jakie inne kremy matujące możecie mi polecić ?
La Roche Posay, Effaclar Duo- Recenzja

La Roche Posay, Effaclar Duo- Recenzja

Dzisiaj zapraszam was na pierwszą recenzję kosmetyczną.

Pierwszym produktem, który chcę dla was zrecenzować jest Effaclar Duo firmy La Roche Posay.


Effaclar Duo jest to krem eliminujący zmiany trądzikowe.


Copyright © 2014 Moja Kosmetyczna Pasja , Blogger