poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Bingospa- maska błotna oraz maska cynkowa- recenzja

W dzisiejszym poście chcę wam przedstawić dwie maski z Bingospa, które posiadam od pewnego czasu. Są to zdecydowanie moje najlepsze maski jakie do tej pory miałam. Z czystym sumieniem mogę je każdemu polecić. Ja posiadam póki co dwie i te maski wam dzisiaj pokażę.

Obie maski są do cery tłustej, trądzikowej. Obie są podobne w swoim działaniu.

I Bingospa- Maska błotna do twarzy


Maska nie jest dostępna w sieciowych drogeriach. Można ją dostać na stronie bingospa.net.pl oraz można ją znaleźć czasami w jakichś małych drogeriach, jakichś sklepach itp. Ja ją kupiłam w drogerii Beauty Story w Bytomiu, a tak to nie wiem gdzie jeszcze może być dlatego najlepszym sposobem będzie zakup przez internet.
Pojemność: 150 ml
Cena: ok 12 zł  


Co o produkcie mówi nam producent ?

Na opakowaniu nie mamy jakiegoś specjalnego opisu. Podany jest tutaj skład, sposób użycia i krótka informacja o tym co zawiera maska. Nie ma tutaj pisanego jej działania. Dla osób które nie znają działania poszczególnych składników tej maski i  kupują ją w sklepie stacjonarnym może to być problem, ponieważ nie będą widzieć co ma zapewnić im ta maska i czy nada się do ich typu cery. Informację o działaniu można znaleźć na stronie producenta:

Naturalne składniki mineralne zawarte w błocie z Morza Martwego wspomagają terapię trądziku, wyprysków i łojotoku - oczyszczają skórę, absorbują nadmiar sebum, zawężają pory, łagodzą podrażnienia; pozostawiają skórę miękką, gładką i zrelaksowaną.Dzięki tym cudownym składnikom maska błotna BingoSpa  oczyszcza skórę z nagromadzonego sebum, przywraca jej naturalne pH, ściąga nadmiernie rozszerzone pory, łagodzi stany zapalne, zmniejsza skłonność skóry do powstawania zaskórników. 

Skład

  • błoto Morza Martwego (10%) - składniki zawarte w nim wspomagają terapię trądziku, wyprysków i łojotoku, oczyszczają skórę, absorbują nadmiar sebum, zwężają pory, łagodzą podrażnienia, pozostawiają skórę gładką, miękką i zrelaksowaną
  • biała glinka- koalin (5%)- oczyszcza, usuwa martwe komórki naskórka, lekko zwęża pory, działą łagodząco i wygładzająco oraz poprawia koloryt skóry. Jest bogata w minerały: krzem (największa ilość), żelazo, potas, sód, magnez, potas
  • tlenek cynku (5%)- wspomaga metabolizm kolagenu, odpowiada ze regenerację tkanek, jest silnym antyoksydantem, jest odpowiedzialny za ilość wytwarzanego sebum
  • olejek miętowy (0,2%)- działa bakteriobójczo, odświeżająco
  • w składzie znajdują się parabeny, czyli  konserwany
  • niewątpliwie minusem tej maski składu jest obecność DMDM- Hydantoin, jest on drażniącym składnikem

Moja opinia

To była moja pierwsza maska z bingospa jaką zakupiłam. Nie oczekiwałam od niej jakichś cudów, nie była droga bo kosztowała jedynie te 12 zł za aż 150 ml. Maska starczy mi z pewnością na bardzo długo. Standardowa maseczka w saszetce ma ok 5-10. Użyłam jej już ok 6 razy i zużycia nadal nie widać. Jest bardzo wydajna. Nie wiem kiedy ją zużyję, zwłaszcza, że mam jeszcze inne maski.
Pachnie trochę właśnie jak takie błotko, ale nie jest to jakiś drażniący zapach, jest taki przyjemny, a na twarzy nawet go nie czuć. Po Po nałożeniu maseczka fajnie zasycha. Słyszałam opinie, że niektórych ta maseczka na początku piecze (ale tylko początkowo), ja tego nie odczułam. To co mi się podoba w tej masce, to z pewnością to, że po jej zastosowaniu moja twarz jest bardzo dobrze oczyszczona, gładka i matowa a pory są zwężone. Skóra wygląda po niej tak zdrowo. Uwielbiam ją stosować.


Bingospa- Maska cynkowa do twarzy


Pojemność: 150 ml
Cena: ok 12 zł 
Dostępność: tak jak w wypadku maski błotnej


Co o produkcie mówi producent ?

Na stronie producenta możne przeczytać, że: 
Cynkowa maska do twarzy BingoSpa ułatwia oczyszczanie skóry z nagromadzonego sebum, przywraca jej naturalne pH, ściągają nadmiernie rozszerzone pory, łagodzą stany zapalne, zmniejszają skłonność skóry do powstawania zaskórników. Tlenek cynku to skuteczny środek w przypadku drobnych uszkodzeń skóry, oparzeń, trądziku młodzieńczego.
Wyciąg z aloesu, rumianku i lnu zapewnia intensywnie nawilżenie skóry, łagodzi podrażnienia i zapobiega wysuszaniu naskórka.



Skład


  • 15% cynku (właściwości cynku omówiłam przy masce błotnej)
  • 2,5% ekstraktów z aloesu, lnu i rumianku- zapewnia intensywne nawilżenie skóry, łagodzi podrażnienia i zapobiega wysuszeniu naskórka
  • tutaj również znajdziemy parabeny oraz DMDM- Hydantoin, czyli środek drażniący 

Moja opinia:


Zapach ma delikatny i przyjemny. Po tej masce skóra również jest oczyszczona, matowa i ma zwężone pory. Ta maska lepiej radzi sobie ze zmianami trądzikowymi, wszystko ładnie się goi ,a to pewnie ze względu na wyższą zawartość cynku. Tutaj również nie zauważyłam pieczenia, ale jak już pisałam przy poprzedniej masce u niektórych osób występowało lekkie pieczenie




Podsumowanie i porównanie obu masek

Podsumowując bardzo wam obie maski polecam. Są wydajne i dają zamierzone efekty. Obie się podobne w działaniu, ale jeżeli miałabym wybierać jedną z nich to wybrałabym maskę błotną. Jakoś bardziej mi się spodobała i na mojej cerze lepiej się właśnie spisuje maska błotna. Moja cera nie jest aż tak bardzo problematyczna dlatego osobom z większymi problemami, trądzikiem itp polecam maskę cynkową ponieważ ma większą zawartość cynku, który sprzyja gojeniu i pomaga w walce z trądzikiem.


Ocena obu masek: 5/5

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję, za każdy komentarz i zapraszam do obserwowania :)
Na wszelkie pytania odpowiadam w komentarzach.
Zawsze odwiedzam wasze blogi.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...