Balsam do ciała Balea brazylijskie mango

Balsam do ciała Balea brazylijskie mango

Na wstępie przepraszam Was za to, że ostatnio rzadziej pojawiają się posty. Po prostu ostatnio ciężko mi się jest za cokolwiek zabrać. Chyba się trochę rozleniwiłam :D Postaram się pisać częściej a dzisiaj zapraszam na recenzję balsamu z Balei.

Produkt ten zdążyłam już zużyć i w następnym miesiącu pojawi się w denku. 


Od producenta

Balsam przeznaczony do codziennej pielęgnacji wszystkich rodzajów skóry.
Delikatny balsam do ciała dodatkowo wzbogacony wyciągiem z roślinnych olejków i gliceryną chroni skórę przed wysychaniem i intensywnie ją nawilża.
Daje skórze miękkość i delikatność. Egzotyczny, letni zapach brazylijskiego mango umila stosowanie.
Nie zawiera alkoholu oraz parafiny. 
(źródło: wizaż.pl)

Pojemność: 200 ml
Dostępność: Drogeria DM
Cena: ok 2 euro ? ( nie jestem pewna)

Dla osób, które znają język niemiecki załączam zdjęcie z tyłu opakowania:


Skład



Moja recenzja:

Opakowanie: plastikowa, miękka tubka z zamknięciem typu "klik" o pomarańczowej szacie graficznej. Łatwo można wydobyć produkt ze środka i zużyć do końca. Opakowanie bardzo poręczne i wygodne.


Konsystencja: delikatna, niezbyt gęsta, lekko wodnisto-kremowa. Łatwo się rozprowadza i wystarczy niewielka ilość na daną partię ciała. Nie jest to jednak typowy balsam bo ma dosyć wodnistą konsystencję. Dosyć szybko się wchłania.


Zapach: delikatny zapach mango, który na początku bardzo mi się podobał, ale później zaczął mnie już męczyć i chciałam go jak najszybciej zużyć.

Wydajność: tak jak pisałam wcześniej, dzięki jego konsystencji wystarczała już niewielka ilość, aby rozprowadzić go na danej partii ciała, dzięki czemu produkt był bardzo wydajny. Jak dla mnie aż za bardzo wydajny bo męczyłam się z nim całe wakacje i w te wszystkie ciepłe dni. 


Moja opinia: ten balsam dobrze sprawdzał się w wakacje podczas upałów, gdy wszystkie gęste balsamy zazwyczaj spływają z naszego ciała. On dzięki lekkiej konsystencji w taką pogodę sprawdzał się dosyć dobrze. Jeżeli chodzi o nawilżenie to pod tym względem szału nie ma. Może ją tak delikatnie nawilżał, ale naprawdę delikatnie dlatego nie polecam go dla osób o suchej skórze. Na pewno nie nada się też na okres jesienno-zimowy, ponieważ uważam, że wtedy najlepiej sprawdzają się balsamy i masła o gęstej konsystencji, które bardzo dobrze nawilżają nasze ciało. Jak dla mnie ten produkt znajduje swoje zastosowanie jedynie podczas upałów. Z tego co pamiętam to znalazł się on w moich wakacyjnych niezbędnikach, ale to właśnie ze względu na konsystencję, która dobrze się w takich warunkach sprawdzała. Jak napisałam już wcześniej zapach początkowo mi się podobał, ale później stał się dla mnie bardzo męczący i pod koniec miałam już tego produktu dość. Produkt był bardzo, ale to bardzo wydajny i jak już chciałam, żeby wreszcie się skończył to jeszcze go tam było naprawdę sporo. Smarowałam się nim kilka razy dziennie, żeby tylko go wykończyć i na szczęście powędrował już do mojego następnego denka, które już się powoli zbiera. I pomimo, że w wakacje sprawdzał się dobrze to w mojej pamięci zapadnie jako znienawidzony balsam, którego tak bardzo mnie drażnił i nie mogłam się go pozbyć. Dlatego już do niego nie wrócę. Na szczęście była to seria limitowana, więc na pewno już w moje ręce nie trafi.


Podsumowanie

Produkt dobry na okres letnich upałów, ale na dłuższą metę się nie sprawdza, słabo nawilża a jego zapach zaczyna być drażniący (przynajmniej dla mnie). Podsumowanie przedstawię wam jeszcze na podstawie plusów i minusów.

Plusy:

  • cena
  • początkowo ładny zapach, który długo utrzymuje się na skórze
  • lekka konsystencja, idealna na lato
  • brak alkoholu, parabenów i parafiny
  • wygodne opakowanie
Minusy:
  • dostępność
  • wydajność (pomimo, że wydajność zazwyczaj jest plusem to w tym wypadku ta wydajność okazała się dla mnie minusem)
  • delikatne, ale zbyt słabe i powierzchowne nawilżenie na krótki czas
  • pod koniec zapach zaczyna męczyć

Miałyście okazję używać ten balsam ? Co o nim sądzicie ? 
Nowości DM, Natura i Rossmann

Nowości DM, Natura i Rossmann

Miałam w tym miesiącu nic nie kupować, ale niestety nie wyszło. Oto co przybyło mi w ostatnim czasie.


W końcu doszły do mnie kolejne kosmetyki z DM :) Zawsze sprawia mi to wiele radości.


Kocham kokos i wszystko o zapachu kokosu i tym razem kokos góruje w moich nowościach z DM.
Znalazły się tutaj:

  • Balea balsam o zapachu kokosa i orzecha
  • Balea żel pod prysznic o zapachu kokosa i nektarynki
  • Balea krem do ciała kokosowy
Zapachy są po prostu boskie. Każdy kto miał okazję używać kosmetyków z Balei to powinien i tym wiedzieć. Uwielbiam ich żele i balsamy.



Kolejną rzeczą jest szampon i odżywka z Balei z serii nabłyszczającej 


Dostałam też:
  • Ebelin pędzel do korektora i podkładu typu flat top
  • Do pędzla dołączona była próbka bazy rozświetlającej z P2
  • Balea balsam do ust pomarańczowy z limitowanej edycji
  • Balea płyn do demakijażu
  • Balea balsam do rąk z limitowanej edycji




Natomiast wczoraj udałam się do Natury, gdzie zakupiłam trzy rzeczy

Kupiłam dwie maseczki nawilżające z Ziaji. Zaczęłam ostatnio używać kremu złuszczającego pharmaceris z 10% kwasy migdałowego i zaczęła mi się strasznie łuszczyć skóra, ale mam nadzieję, że krem mi pomoże.


Moim odkryciem okazał się pędzelek z firmy AnnCo. Jest to taka mała, puchata kulka z naturalnego włosia. Miałam okazję go dzisiaj użyć i jak an razie jestem zadowolona. Fajnie się nim nakłada i rozciera cienie a pędzelek kosztował jedynie 7zł. Za taką cenę zdecydowanie warto go kupić,


Dzisiaj wstąpiłam do Rossmanna i zakupiłam olejek z alterry migdały i papaja, który był w promocji za 14,99 zł.

Skusiłam się też na krem z Isany z mocznikiem. Miałam wcześniej wersję rumiankową z której byłam bardzo zadowolona.


I po raz kolejny weszłam do Natury, gdzie kupiłam kilka rzeczy z limitowanki essence. Zwłaszcza zadowolona jestem z lakierów, które mają cudowne kolory i w końcu w mojej kolekcji pojawił się biały lakier.

Rzeczy, które kupiłam w Naturze to:

  • Essence Floral Grunge róż do policzków
  • Essence Floral Grunge 2x lakiery do paznokci
  • My Secret puder transparentny 

Trochę tych rzeczy przybyło a miesiąc się jeszcze nie skończył. A jeszcze są świetne promocje w Super Pharm, które bardzo mnie kuszą :D
Zdenkowane i wyrzucone we wrześniu oraz podziękowanie

Zdenkowane i wyrzucone we wrześniu oraz podziękowanie

Na początku chciałabym Wam wszystkim podziękować bo dobiłam właśnie do 200 obserwatorów. Do tego dochodzi 77 obserwatorów Google +.
A to wszystko w zaledwie 6 miesięcy !!!

Od tego czasu na blogu ukazało się 81 postów, blog został wyświetlony ponad 25 000 razy a razem napisaliśmy 2612 komentarzy.

Dziękuję, że jesteście ze mną, że jest Was coraz więcej i cały czas komentujecie i czytacie moje posty. Daje mit o dużo satysfakcji i radości. Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie Was coraz więcej :)

DZIĘKUJĘ !!!!!!

***

Przejdźmy do notki. Dzisiaj oprócz zużytych produktów pokażę wam również produkty, które wyrzuciłam lub po prostu oddałam mojej mamie po ostatnich kosmetycznych porządkach. 
Niestety podczas porządków wyrzuciłam kilka zużytych produktów do kosza zamiast wrzucić je do produktów na denko, dlatego nie mam ich zdjęć, ale wspomnę o nich podczas postu. 


Jak widzicie tym razem zebrało się kilka kremów do twarzy. Głównie były to końcówki kremów, których nie pokończyłam i teraz po prostu postanowiłam je zużyć i w końcu wyrzucić, żeby nie zajmowały mi dłużej miejsca.


Bale żel pod prysznic- o tym produkcie nie muszę dużo mówić, jest to kolejny żel z tej firmy, który zużyłam. Żele te ślicznie pachną, są wydajne, nie wysuszają i nie podrażniają a do tego są bardzo tanie. Niestety słabo dostępne bo w DM lub poprzez internet.
Czy kupię ponownie ? Na pewno nie raz do niego wrócę (w zapasie mam jeszcze 2 buteleczki i jedną w trakcie używania)

Loreal Pure Zone 30 sec chrono clear, żel dogłębnie oczyszczający ze szczoteczką- kupiłam go ze względu na dołączoną szczoteczkę i powiem, że nie był najgorszy. Dosyć dobrze oczyszczał, plusem była właśnie ta szczoteczka, którą nawet sobie zostawiłam. Był bardzo wydajny i używałam go bardzo długo a końca nie było widać. Bardzo dobrze się pienił i nie wysuszał twarzy.
Czy kupię ponownie ? Nie wiem. Pod koniec miałam go już naprawdę dosyć dlatego na razie muszę od niego odpocząć (chociaż nie był to zły produkt)

Garnier Czysta Skóra Active krem przeciw niedoskonałościom- krem ładnie matował cerę, szybko się wchłaniał i dobrze sprawdzał się pod makijaż. Do plusów można jeszcze zaliczyć wygodne opakowanie z dozownikiem. Natomiast nie zauważyłam działania przeciw niedoskonałościom a jego minusem na pewno był okropny zapach i zawartość alkoholu.
Czy kupię ponownie ? Nie

Soraya 10 minut na... Perfekcyjne Oczyszczenie glinkowa maseczka do cery tłustej i mieszanej- jest to maseczka z glinką, która zasycha na twarzy. Bardzo dobrze oczyszcza, matuje, ładnie pachnie, ma fajną konsystencję oraz ładnie wyrównuje koloryt cery, która jest mniej zaczerwieniona. Minusów nie zauważyłam
Czy kupię ponownie ? Zdecydowanie tak


AA Cera Wrażliwa krem odżywczy- krem kupiłam jak miałam uczulenie i nie mogłam się niczym smarować a moja twarz była sucha, więc potrzebowałam jakiegoś kremu, który nie będzie mi dodatkowo jej podrażniał, będzie miał jak najmniejszy skład i będzie przeznaczony do cery wrażliwej. Odstawiłam go w momencie jak mi przeszła a wróciłam jak potrzebowałam czegoś nawilżającego na noc. Sprawdzał się dobrze jako lekki nawilżający krem na noc, nie zapychał i nie powodował większego przetłuszczania do tego był bardzo wydajny. 
Czy kupie ponownie ? Jeszcze nie wiem bo ciągle próbuję nowych rzeczy a ten jednak mi się znudził i końcówkę wsmarowałam w nogi :D

Nivea Pure& Natural regenerujący krem na noc (do każdego typu cery)- krem był beznadziejny. To nie był dobry pomysł z tym kremem. Krem strasznie zapychał, powodował jeszcze większe przetłuszczanie cery, był strasznie tłusty. Później używałam go tylko na szyję i dekolt oraz do dłoni. Do cery tłustej się nie nadaje
Czy kupię ponownie ? Na pewno nie

Effaclar k- w porównaniu do effaclar duo wypadł słabo. Początkowo nie widziałam żadnych efektów, potem stan mojej cery zaczął się pogarszać i do końca nie wiem czy to była sprawa tego kremu. Na pewno nie zauważyłam takich efektów jak przy effaclar duo, który według mnie był rewelacyjny (i czeka już na mnie jego kolejne opakowanie) i bardzo mi pomógł przy moich problemach z cerą a ten się u mnie nie sprawdził.
Wkrótce pojawi się jego dłuższa recenzja.
Czy kupie ponownie ? Nie, wolę effaclar duo


Garnier krem bb- ten krem, znalazł się w poście z bublami (TUTAJ)- jest za ciemny (pomimo najjaśniejszego koloru), słabo kryje i słabo matuje. Używałam go poprzez mieszanie z jaśniejszym podkładem. Nie polecam.
Czy do niego wrócę ? Nie (niestety mam jeszcze jedno opakowanie, które odstałam w prezencie)

Under 20 fluid matujący- to co mi się bardzo spodobało to grejpfrutowy zapach. Ładnie wyrównywał kolory cery, dobrze krył (chociaż nie mam dużych problemów z  cerą), nie zapychał, dobrze się utrzymywał, niestety słabo matował.
Czy kupię ponownie ? Chyba nie. Obecnie mam coś lepszego a poza tym ostatnio rzadko używam podkładów (jedynie w momencie gorszego stanu cery)

Manhattan Clearface puder- to jest moje drugie zużyte opakowanie tego pudru, świetny produkt, który delikatnie wyrównywał koloryt cery i lekko krył, dzięki czemu w momencie lepszego stanu cery nie musiałam używać podkładu a jedynie korektor i puder co dawało zdecydowanie ładniejszy i bardziej naturalny efekt. Do tego ładnie matuje, nie zapycha, jest mały i świetnie sprawdza się do torebki, żeby zawsze był blisko do wszelkich poprawek. Świetny produkt, polecam każdemu.
Czy kupię ponownie ? Pewnie kiedyś do niego wrócę. obecnie mam kilka innych pudrów.

Essence cień w kremie z limitowanej edycji- produkt już pozasychał i znajdują się jego resztki na dnie i na ściankach, które ciężko wydobyć, dlatego uważam go za wykończony i wyrzucam. Używałam go na całą powiekę do rozświetlenia. Dawał delikatny rozświetlający efekt i świetnie sprawdzał się pod cienie. Byłam z niego zadowolona. Niestety była to limitowana edycje, więc już do niego nie wrócę nawet jakbym chciała.

A poza tym zużyłam, ale niestety nie zrobiłam zdjęć:

  • eyeliner w pisaku Catrice- łatwo się nim robiło kreski, ale szybko wysechł i równie szybko rozwarstwiła się w nim końcówka, więc nie nadawał się do użytku. Nie kupie ponownie.
  • eyeliner w pisaku Essence- tutaj również fajnie malowało się kreski, ale to co  było najgorsze to fakt, że strasznie ciężko było go później zmyć. Trzeba było się z nim nieźle namęczyć. Ten produkt również był a moim poście o bublach. Nie polecam i nie kupię ponownie.
  • eyeliner Lovely long lasting- fajny pędzelek, niska cena, łatwa aplikacja, szybko zasychał na powiece. Nie wrócę do niego ponownie, ponieważ wolę eyelinery żelowe.
  • tusz Maybelline one by one- na moich rzęsach sprawdza się większość tuszy i dla mnie najważniejsze jest to, żeby tusz się nie osypywał i długo na nich trzymał. Tusz ma dużą silikonową szczoteczkę (dla niektórych to może być minus), u mnie dobrze wydłużał, pogrubiał i podkręcał rzęsy (chociaż mam dosyć długie i ładne rzęsy i większość tuszy się u mnie sprawdza). Długo się trzymał i nie osypywał się Polecam. Chociaż mim obecnym faworytem wśród tuszy jest tusz z lovely.
  • tusz Essence 2 in 1- o ile pierwszy krok dawał bardzo delikatny i naturalny efekt (bardzo fajnie sprawdzał się na dolnych rzęsach) to krok drugi z grubszą szczoteczką nabierał zdecydowanie za dużo produktu, szczotka była za gruba i trzeba było uważać, żeby nie posklejać sobie rzęs co  było przy nim bardzo prawdopodobne. Plusem było to, że długo się utrzymywał i nie osypywał. Niestety nie wrócę do niego ponownie.



WYRZUCONE I ODDANE 

Poniżej przedstawione są produkty, które się u mnie nie sprawdziły lub po prostu ich nie używałam. Część wyrzucę a część oddam mojej mamie



  • Under 20 wow energy nawilżający krem do twarzy z efektem stopniowego opalanie- po prostu prawie go nie używałam i nie jestem w stanie o nim dużo powiedzieć
  • Farmona krem normalizujący na noc- okropnie pachnie i w ogóle nic dobrego nie robi z moją cerą, jest fatalny i nie zamierzam się z nim dłużej męczyć
  • Cienie essence- słabo się utrzymują, a poza tym od dawna ich nie używam, kolory mi się już nie podobają a dodatkowo są słabej jakości (słabo się utrzymują, rolują)
  • Cienie Miss Sporty- te kolory mi się nie podobają, słabo je widać na powiece (trzeba użyć bazy lub białej kredki) i słabo się utrzymują. Od dawna ich nie używałam 
  • Cień w kremie essence- ten cień bardzo lubię, ale po prostu zdublował mi się kolor 
  • Garnier Roll On- również był w  bublach, ma okropny kolor, słabo kryje i praktycznie leżał i się kurzył
  • Essence podkład- kolor za ciemny, więc leżał nieużywany, produkt ten jest już niedostępny w sprzedaży
  • Rimmel podkład w musie- tutaj również wzięłam za ciemny kolor, więc oddałam go mamie
  • Balsam do ust- słaby produkt, słabo nawilżał i miał okropny zapach/smak, zdecydowanie wolę masełko z nivea
Wyrzuciłam również błyszczyk z zimowej edycji limitowanej essence, którego zabrakło na zdjęciach. Wzięła go moja mama. Był to zwykły przezroczysty błyszczyk delikatnie połyskujący.

Kolejną rzeczą, którą wyrzuciłam był krem z Nivea nawilżająco- matujący recenzja TUTAJ. Jak wiecie krem się u mnie nie sprawdził i nie chciałam się nim dłużej katować.


W końcu dobrnęłam do końca tej notki. Mam nadzieję, że przeczytaliście ją do końca.
Używałyście któregoś z tych produktów ? Jakie Wy macie o nich zdanie ?
Soraya morelowy peeling antybakteryjny

Soraya morelowy peeling antybakteryjny

 Dzisiaj recenzja mojego ulubionego (jak do tej pory) peelingu do twarzy. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią o tym produkcie.


Pojemność: 150 ml 
Cena: ok 12-14 zł

Od producenta

Dzięki bogatej recepturze opartej na niezwykle skutecznym połączeniu oczyszczającego Ekstraktu z owoców Moreli z antybakteryjnym Kwasem Salicylowym wykazuje bardzo wysoką skuteczność działania:
- głęboko oczyszcza i wygładza skórę,
- złuszcza i normalizuje,
- zmniejsza tendencję do powstawania wągrów i zaskórników,
- rozjaśnia przebarwienia,
- reguluje odnowę komórkową,
- dodaje skórze blasku i świeżości.
Głęboko oczyszczona, gładka skóra bez wyprysków i zaskórników.



Skład


Moja recenzja

Opakowanie: plastikowa tubka, o pojemności 150 ml w kolorze pomarańczowym, błękitnym i białym z zamknięciem na "klik". Tubka skierowana w kierunku dołu, dzięki czemu produkt w opakowaniu spływa na dół i możemy swobodnie go wydobyć.



Konsystencja: gęsta, z dużą ilością drobinek peelingujących. dobrze rozprowadzająca się na twarzy.

Wydajność: w opakowaniu mamy aż 150 ml, na jedno użycie nie potrzeba dużej ilości produktu, a peeling powinno wykonywać się raz w tygodniu. Ja używam go już od kilku miesięcy i nadal jest go bardzo dużo, prawie nie widać zużycia, dlatego mogę stwierdzić, że produkt ten jest bardzo wydajny. 

Zapach: peeling ten ma śliczny, delikatny morelowy zapach. Uwielbiam go.



Moja opinia: za bardzo niską cenę (12-14 zł) dostajemy dużą ilość bardzo dobrego i wydajnego produktu, który przy regularnym stosowaniu raz w tygodniu, powinien wystarczyć nam na wiele miesięcy. Przeznaczony jest do cery tłustej i trądzikowej, ale przy cerze trądzikowej ze zmianami ropnymi polecałabym coś delikatniejszego np. peeling enzymatyczny, ponieważ takim peelingiem możemy roznieść sobie zmiany trądzikowe po całej twarzy. Peeling ten bardzo dobrze złuszcza nasz naskórek, wygładza i oczyszcza skórę. Moja cera jest po nim niesamowicie gładka. Do tego peeling bardzo dobrze rozprowadza się na skórze i ma sporą ilość drobinek peelingujących, które nie rozpuszczają się podczas stosowania. Ten peeling zaliczyłabym do mocno ścierających peelingów co osobiście bardzo lubię. Na pewno nie nadaje się do cery wrażliwej.
Po peelingu moja twarz jest lekko zaczerwieniona, ale po chwili to znika, a skóra jest dobrze przygotowana do dalszych zabiegów i przyjęcia składników aktywnych zawartych w serach lub maskach, które po peelingach znacznie lepiej przenikają do naszej skóry i lepiej działają. Dlatego polecam robienie peelingu tuż przed nałożeniem maski, ale pamiętajmy, żeby nie ronić peelingu częściej niż raz w tygodniu, ponieważ skóra musi mieć czas na regenerację a częstsze jej złuszczanie nie jest konieczne. Jest produktem antybakteryjnym i w swoi składzie posiada kwas salicylowy. Nie jestem do końca przekonana do jego działania na wypryski i zaskórniki. Mam wrażenie, że mam mniej zaskórników, ale używałam jeszcze innych produktów w tym czasie, więc nie wiem czy to jego zasługa.

 Do minusów można zaliczyć obecność SLS i parabenów


 Podsumowanie

Plusy

  • cena
  • pojemność
  • wydajność
  • dostepność
  • dobrze oczyszcza, peelinguje i wygładza cerę, która jest po nim niesamowicie gładka
  • w składzie mamy kwas salycylowy
  • ma gęstą, ale dobrze rozprowadzającą się konsystencję
  • posiada dużą ilość drobinek peelingujących, które podczas stosowania nie rozpuszczają się
  • jest produktem antybakteryjnym i świetnie sprawdza się w przypadku cery tłustej
  • dobrze przygotowuje skórę do dalszych zabiegów i przyjęcia składników aktywnych 
Minusy
  • SLS i parabeny w składzie
Mnie ten peeling urzekł i jest zdecydowanie moim ulubionym. Mogę go wam w stu procentach polecić. Naprawdę jest to produkt warty wypróbowania. Wiem, że Soraya posiada również peeling morelowy przeznaczony do wszystkich typów cery, także polecam. 

Złuszczanie naskórka cz.4- Peelingi chemiczne, czyli kwasy AHA, BHA, PHA, TCA oraz inne substancje chemiczne stosowane do złuszczania naskórka

Bardzo dawno temu bo aż w kwietniu zaczęłam serię o złuszczani naskórka, której nie dokończyłam, ale dzisiaj sobie o niej przypomniałam i zapraszam was na trzecią część z tego cyklu.
Dla tych, którzy nie mieli okazji przeczytać poprzednich części to serdecznie zapraszam:

cz.1 Peelingi scrub, enzymatyczne, gommage, peel off, brushing 
cz.2 Peelingi ziołowe
cz.3 Mikrodermabrazja

Jak już widzicie po tytule dzisiaj będzie post o kwasach oraz innych substancjach chemicznych stosowanych do złuszczana naskórka. Trochę tego jest, więc przejdę od razu do rzeczy. mam nadziej, że zainteresuje Was ten temat.

Co to jest i jak działa peeling chemiczny ?

Peelingi chemiczne to złuszczanie zewnętrznych powłok naskórka za pomocą związków chemicznych o działaniu keratolitycznym, takich jak kwas glikolowy, salicylowy, migdałowy, TCA.
Odnawiają skórę, poprawiają jędrność, elastyczność, nawadniają, usuwają przebarwienia. W zależności od rodzaju substancji złuszczającej i jej stężenia mogą mieć działanie powierzchniowe w obrębie warstwy rogowej naskórka lub głębokie sięgające nawet do skóry właściwej.

Substancje stosowane do chemabrazji:

  • kwasy owocowe, czyli alfa-hydroksykwasy (AHA) np. kwas glikolowy, mlekowy, migdałowy
  • beta-hydroksykwasy (BHA) np. kwas salicylowy
  • kwas trójchlorooctowy (TCA)
  • kwas pirogronowy
  • kwas retinowy (kwas witaminy A)
  • fenol
  • rezorcyna
  • gotowe mieszanki tych substancji:
    • roztwór Jessnera
    • Yellow Peel
    • Blue Peel i inne
W gabinetach kosmetycznych stosuje się peelingi bardzo powierzchniowe, których działanie ogranicza się wyłącznie do warstwy rogowej naskórka. Środkami najczęściej wykorzystywanymi w peelingach kosmetycznych są kwasy owocowe, których stężenie jest nie większe niż 35%/. Kwasy owocowe należą do kwasów organicznych dlatego są słabsze i mniej toksyczne w porównaniu z kwasami nieorganicznymi.

Kiedy należy stosować kwasy ?

Najlepszą porą na wykonywanie kwasów jest pora jesienna oraz wczesna wiosna. Kwasów nie wykonuje się w okresie letnim i zimowym. Jest to uwarunkowane pogodą panującą w tych porach roku. Latem przeciwwskazaniem do takiego zabiegu jest wysokie promieniowanie słoneczna z zimą niska temperatura. Kwasy powodują głębsze złuszczanie od tradycyjnych peelingów, dlatego należy odpowiednio chronić naszą skórę, aby uniknąć podrażnień czy też różnego rodzaju przebarwień. Po zabiegach kwasowych należy zapewnić skórze odpowiednią ochronę w postaci kremów z wysokim filtrem.

Ogóle wskazania do stosowania peelingów chemicznych:
  • szorstka, silnie zrogowaciała warstwa rogowa naskórka
  • rogowacenie okołomieszkowe
  • przebarwienia różnego pochodzenia (piegi, plamy soczewicowate, ostuda- przebarwienia pozapalne)
  • blizny
  • rozstępy
  • łojotok
  • trądzik pospolity bez ognisk zapalnych
  • zmiany związane z wiekiem (zmarszczki, utrata jędrności i elastyczności skóry)
Ogólne przeciwwskazania do stosowania peelingów chemicznych:
  • ekspozycja skóry na słońce (po zabiegu zalecane stosowanie preparatów promieniochronnych min. SPF 30)
  • skłonność do bliznowców
  • aktywna opryszczka
  • infekcje skóry
  • ciąża i karmienie piersią
  • trądzik ze zmianami ropnymi
  • aktywne atopowe zapalenie skóry
  • liczne znamiona barwnikowe
  • choroby autoimmunologiczne (kolagenozy, pęcherzyce)
  • uszkodzenia skóry, rany
  • doustne przyjmowanie leków zawierających retinoidy
  • łuszczyca
  • trądzik różowaty
  • leczenie światłem 
Zalecenia po zabiegu:
  • myć skórę sodkami przeznaczonymi do cery wrażliwej
  • przez kilka dni (3-6) stosować kremy ochronne 
  • przez miesiąc po zabiegu bezwzględnie nie wolno się opalać; należy stosować preparaty ochronne z filtrem przeciwsłonecznym o wysokim współczynniku ochrony
Kwasy AHA 

Występują powszechnie w przyrodzie. Można je otrzymać m.in z trzciny cukrowej, mleka, owoców lub mogą być także syntetyzowane metodami chemicznymi. Należą do kwasów rozpuszczalnych w wodzie, dlatego też nie mają zdolności przenikania przez warstwę sebum i wnikania w głąb oraz oczyszczania porów skóry.  Do kwasów AHA zaliczamy kwas glikolowy, mlekowy, migdałowy, jabłkowy, cytrynowy, winowy.

Moc peelingu i jego skuteczność zależy od jego stężenia, pH, podłoża, stanu skóry oraz czasu działania. Im większe stężenie i niższe pH, tym większa moc. 

kwas glikolowy (trzcina cukrowa, winogrona, jabłka, agrest)

Jest kwasem średniej mocy, posiada bardzo małą cząsteczkę dzięki czemu łatwo penetruje warstwę rogową naskórka. Przy niskim stężeniu pH wykazuje działanie pobudzające, złuszczające i ochronę komórkową, natomiast przy wyższym pH wykazuje działanie nawilżające.

Działanie: złuszcza obumarły naskórek, rozluźnia połączenia między martwymi komórkami, ułatwia wchłanianie składników aktywnych, stymuluje fibroblasty do produkcji kolagenu i elastyny, poprawia nawilżenie, spłyca zmarszczki i płytkie zmiany potrądzikowe, hamuje powstawanie przebarwień, reguluje proces wydzielania sebum
Zalecenia: seria 6-8 zabiegów o minimalnym odstępie 10 dni w okresie jesiennym lub wiosennym
Wskazania: starzenie, fotostarzenie, płytkie zmarszczki, skóra łojotokowa, trądzik (postać grudkowa i zaskórnikowa oraz krostkowa o niewielkim nasileniu), skóra sucha i szorstka, przebarwienia, blizny (potrądzikowe), rozstępy
Przeciwwskazania: opryszczka, brodawki, infekcje bakteryjne, choroby zapalne, AZS, trądzik ropowiczy, łuszczyca, świeże blizny, terapie światłolecznicze, alergia na AHA, ciąża, okres laktacji, leczenie pochodnymi wita. A, otwarte rany, zadrapania,bliznowce (przerosłe blizny- keloidy), trądzik skupiony i bliznowcowy, skóra po depilacji

kwas migdałowy (wiśnie, morele, migdały)

Działa wolniej i łagodniej od kwasu glikolowego, ponieważ trudniej wnika do skóry.

Działanie: wygładza, uelastycznia, rozjaśnia przebarwienia, wykazuje działanie bakteriostatyczne, redukuje i reguluje wydzielanie sebum, zmniejsza drobne zmarszczki, wykazuje działanie keratolityczne
Zalecenia: seria 6-8 zabiegów o minimalnym odstępie 7 dni w okresie jesieni lub wiosny
Wskazania: trądzik pospolity, trądzik różowaty, skóra tłusta, skóa łojtokowa, zaskórniki, zapalenie mieszków włosowych, tzw. melasma naskórkowa (ostuda), starzenie się skóry (cera dojrzała), fotostarzenie się skóry, rewitalizacja
Przeciwwskazania: łojotokowe zapalenie skóry, grzybica, łuszczyca, aktywne infekcje wirusowe (aktywna opryszczka,), trądzik w fazie aktywnej, terapia pochodnymi witaminy A (retinol), ciąża, laktacja

kwas mlekowy (mleko, maślanki, jogurt, jabłka, pomidory, piwo)

Stanowi jeden z metabolitów tkanki mięśniowej skóry, jest kwasem średniej aktywności.

Zastosowanie: właściwości złuszczajace i nawilżające, obniża pH skóry, normalizacja procesu rogowacenia, poprawa struktury kolagenu, poprawa  uwodnienia, zwiększenie elastyczności, ujędrnienie

kwas cytrynowy (cytryny 5-7%, owoce cytrusowe, buraki, wini, mleko)

Zastosowanie: do rozjaśniania przebarwień różnego rodzaju

Kwasy BHA

Działanie podobne do działania kwasów AHA, czyli także reguluje on odnowę komórkową skóry, działa złuszczająco poprzez rozluźnienie połączeń międzykomórkowych i usuwa zbędne warstwy zrogowaciałych komórek naskórka. Kwasy BHA są rozpuszczalne w tłuszczach. Do kwasów BHA zaliczamy kwas salicylowy.

kwas salicylowy (kora wierzby, maliny, liście brzozy)

Jest spokrewniony z aspiryną (kw. acetylosalicylowy) i tak jak ona posiada pewne właściwości przeciwzapalne, sprzyja więc procesowi gojenia wyprysków i podrażnień. Jest to kwas rozpuszczalny w tłuszczach, dzięki temu oprócz tego,że złuszcza martwe komórki i powierzchnię naskórka ma także zdolność przenikania przez warstwę łojową i wnikania w głąb oraz oczyszczania porów skóry, a także wnikania w głąb mieszków włosowych, co ma znaczenie w leczeniu trądziku. Nie wymaga neutralizacji.

Zastosowanie: zmiany barwnikowe (ostuda, piegi, przebarwienia pozapalne, plamy soczewicowate). uszkodzenia słoneczne (rogowacenie, przedwczesne starzenie, zmarszczki), blizny (typu zanikowego lub przebarwione), trądzik pospolity (postać zaskórnikowa, grudkowo- krostkowa)

Jego działanie na skórę zależy od stężenia:
  • 10%- działanie keratolityczne
  • powyżej 10%- keratolityczne, jako składnik peelingów, poprawia wchłanianie innych substancji, działanie antyseptyczne, reguluje wydzielanie łoju, spłyca rozszerzone pory skóry
  • powyżej 25%- jest dobrze tolerowany w połączeniu z kwasem azelainowym jako środek w usuwania następstw ciężkich odmian trądziku pospolitego
Alfa-ketokwasy

kwas pirogrnonowy

W skórze występuje jako metabolit węglowodanów, chemicznie pokrewny z kwasem mlekowym, rozpuszczalny w wodzie i alkoholach.
Właściwości sebostatyczne, przeciwbakteyjne, złuszczające i rozjaśniające. Zmniejsza spójność korneocytów warstwy rogowej, w skórze właściwej stymuluje syntezę kolagenu.

Zastosowanie: 40%- łojotokowe zapalenie skóry, przebarwienia pozapalne, trądzik pospolity. 60%- fotostarzenie, blizny potrądzikowe, zaburzenia rogowacenia.
Kwasy PHA

Posiada wszystkie cechy i zdolności charakterystyczne dla kwasów AHA, ale dodatkowo działają łagodniej, posiadają większe cząsteczki. Do tej grupy zaliczamy glukonolakton, glukoheptanolakton, kwas laktobionowy  

kwas laktabinowy, glukonolaktan

Działa bardzo delikatnie, pobudza i regeneruje naskórek, działa nawilżająco i przeciwutleniająco. Duże cząsteczki nie drażnią skóry.

Kwas TCA

Mała cząsteczka szybko i łatwo penetruje naskórek i skórę właściwą, wywołuje koagulację białek i obumieranie komórek oraz ma silne działanie drażniące. W zależności od stężenia oraz ilości zastosowanego kwasu może mieć działanie powierzchniowe, wywołując złuszczanie zewnętrznych warstw naskórka, lub też wnikać znacznie głębiej, docierając do skóry właściwej. Polecany jest w terapii starzenia, do usuwania przebarwień i blizn. Nie wymaga neutralizacji. W stężeniu 35% bywa łączony z kwasem glikolowym. Stosowanie kwasy TCA wymaga nadzoru lekarza, dlatego nie wykonuje się go w gabinetach kosmetycznych.

Wskazania: uszkodzenia słoneczne skóry, rogowacenia słoneczne, przebarwienia pozapalne, ostuda, plamy soczewicowate, bielactwo, drobne zmarszczki mimiczne i dosłoneczne, płytkie blizny potrądzikowe.

Kwas witaminy A (retinowy)

Przyspiesza złuszczania martwych komórek, pobudza podziały w warstwie podstawnej oraz pobudza syntezę kolagenu. Łatwo wnika między komórki, powodując ich odrywanie. Przyspiesza proces keratynizacji.

Fenol

Powoduje głębokie złuszczanie i ma działanie drażniące. Jest najsilniejszym ze środków chemicznych stosowanych do złuszczania naskórka. Wykorzystuje się go do usuwania najgłębszych blizn, zmarszczek i przebarwień. Najczęściej wykorzystywany jest na mniejszych powierzchniach ze  względu na ryzyko powikłań. Peeling przeprowadzany jedynie przez lekarza. 

Rezorcyna

Powoduje powierzchniowe złuszczanie oraz ma działanie drażniące.

Roztwór Jessnera

Roztwór zawierający mieszaninę kwasu salicylowego, kwasu mlekowego i rezorcyny. Penetruje do warstwy brodawkowej skóry właściwej.Głównie stosowany do leczenia zmian z nadmiernym rogowaceniem skóry.
Nakładany jest na skórę warstwami. W zależności od ilości warstw  może oddziaływać na zewnętrzne warstwy naskórka lub też wnikać głębiej aż do warstwy podstawnej. W połączeniu z innym środkiem np 35% kwasem TCA, dociera nawet do górnych pokładów warstwy siateczkowatej skóry właściwej. Stosowany jest do usuwania płytkich zmarszczek, przebarwień, w terapii łojotoku i trądziku pospolitego.

Yeelow Peel

Składa się z kwasu retinowego, azeleinowego, fitowego, kojowego, askorbylu palmitynowego, bisabololu. Przeznaczony do usuwania przebarwień, płytkich zmarszczek, nadmiernego rogowacenie skóry oraz blizn pozapalnych. Głębokość działania, podobnie jak płynu Jessnera, zależy od ilości zastosowanego preparatu.

Wskazania: poprawa wyglądu skóry, wyrównane pigmentacji, zmniejszenie starczych zmian barwnikowych, zmniejszenie rogowacenia skóry związanego z wiekiem, spłycenie drobnych zmarszczek

Blue Peel

Należy do peelingów powierzchniowych, a jego działanie opiera się na zawartości kwasu TCA, w stosunkowo niskim stężeniu (15-20%). Dzięki obecności błękitu metylowego w preparacie podczas zabiegu zachodzi reakcja barwna, która informuje o głębokości złuszczania i umożliwia jego kontrolę. Im barwa staje się ciemniejsza, tym działanie preparatu silniejsze. Blue Peel nazywany jest także chemabrazją kolorową.
Wskazania: odświeżenie skóry twarzy, usunięcie powierzchniowych zmarszczek, usunięcie blizn.

źródło: Joanna Dylewska- Grzelakowska kosmetyka stosowana; Magdalena Kaniewska Kosmetologia podstawy; notatki

***

Ja miałam okazję mieć zabieg z wykorzystaniem kwasu migdałowego na pracowni kosmetycznej podczas zajęć i efekt było widać już po pierwszej serii. Teraz na jesień zamierzam zrobić sobie w domu kurację kwasową z kremem złuszczającym Pharmaceris 10% kwasu migdałowego. Zobaczymy co z tego wyjdzie i może zrobię post o mojej kuracji. 

A wy stosujecie kwasy ? 
Copyright © 2014 Moja Kosmetyczna Pasja , Blogger