wtorek, 6 sierpnia 2013

Ulubieńcy Lipca

Przyszedł wreszcie czas na ulubieńców lipca. Zupełnie o nich zapomniałam i nie wpisałam ich do planowanej listy moich postów :D
Lipiec jest już typowo wakacyjnym miesiącem i dlatego w moich ulubieńcach znalazły się produkty, które sprawdziły się u mnie w te wakacje i mogę wam je polecić. Na pewno przydadzą się podczas tych upałów. 

Produkty te znalazły się również w moim wakacyjnym niezbędniku. Jeżeli nie widziałyście to zapraszam do wcześniejszych postów.
Kolastyna olejek do opalania SPF 6- w tym roku dużo się opalałam, jeździłam nad wodę albo byłam ostatnio nad morzem i ten olejek pozwolił mi uzyskać ładną opaleniznę. Używałam go również w zeszłym roku i zdecydowanie mogę go polecić. Jeżeli nie lubicie takich tłustych produktów to oczywiście go nie polubicie, ale dla mnie najlepiej opala się własnie przy użyciu olejków. Zdecydowanie mój faworyt do opalania.

Balea mgiełka do ciała mango- latem rezygnuję z perfum i przerzucam się na mgiełki. W tym roku towarzyszy mi mgiełka z Balei. Podoba mi się jej zapach mango i używam jej w ciągu dnia do odświeżenia. Zapach bardzo przyjemny, ale nie utrzymuje się długo na skórze, dlatego noszę ją zawsze przy sobie. Zdecydowanie wolę zabrać ze sobą do torebki mgiełkę niż np. dezodorant. Chciałabym wypróbować mgiełki z avonu, ale niestety obecnie nie mam dostępu do ich kosmetyków :(

La Roche Posay woda termalna- zalety wody termalnej doceniłam dopiero w tym roku. Wcześniej wydawała mi się produktem zbędnym. Obecnie nie wyobrażam sobie bez niej tych upałów. Mówiłam wam już o niej w niezbędnikach, więc nie będę się znowu rozpisywać na jej temat. Woda działa łagodząco i kojąco na podrażnienia, zaczerwieniania itp a do tego świetnie sprawuje się do schłodzenia twarzy w te upały, które obecnie panują.

Rexona dezodorant- mój pierwszy dezodorant z rexony i to jest strzał w 10. Do tej pory używałam głównie adidasa, ale teraz postanowiłam wypróbować coś nowego i padło na rexone. Jestem z niego bardzo zadowolona. Sprawdza się idealnie i dla mnie spełnia swoje zadanie w 100%. Ma piękny zapach, który długo się utrzymuje, nie podrażnia, chroni, jest wydajny, nie brudzi ubrań. Od dzisiaj mój drugi ulubiony dezodorant obok tych z adidasa :)



Maybelline volume express turbo boost- wodoodporny tusz do rzęs. Jako, że lubię mieć zawsze pomalowane rzęsy nawet nad wodą czy nad morze. to potrzebuję czegoś co wytrzyma kontakt z wodą. Zawsze podczas kąpieli staram się unikać kontaktu oczu  z wodą, ale jednak jest to nieuniknione i zawsze trochę tej wody się tam dostanie. Długo szukałam tuszu, który nie będzie mi się rozmazywał czy spływał do oczu i znalazłam ! Jest genialny. Nie rozmazuje się, nie zmywa i nie spływa do oczu. prawdziwy wodoodporny tusz. Maluję się nim jak jadę nad wodę lub teraz jak byłam nad morzem i wytrzymuje kontakt z wodą. Oczywiście pod koniec już nie wygląda tak ładnie, ale po kąpieli zawsze poprawiam oczy tuszem i jest ok. Najważniejsze jest dla mnie to, że nie rozmazuje mi się i nie spływa do oczy co często miało miejsce przy innych tuszach i wtedy piekły mnie oczy. Do tego ładnie pogrubia i wydłuża moje rzęsy. Dla mnie ideał, jeżeli chodzi o wodoodporny tusz. Będę do niego wracać co roku.


PS. Trochę ten post chaotyczny i napisany na szybko, ale mam nadzieję, że wam to nie będzie przeszkadzać. Jest taki upał, nic mi się nie chce i zupełnie nie mogę się skupić na pisaniu.

45 komentarzy:

  1. Rozumiem Cię, też nie mam ochoty nic pisać w ten upał. Snuję się tylko z kąta w kąt z laptopem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko się za cokolwiek zabrać :D

      Usuń
  2. U mnie sprawdził się wodoodporny tusz z Maybelline Colossal :) Zapraszam na ulubieńców do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuję następnym razem ;) Oczywiście, że zajrzę do ciebie :)

      Usuń
  3. Zapach mgiełki musi być genialny! Uwielbiam masła do ciała o zapachu mango:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy ten tusz z maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  5. zapraszam do mnie.
    joyofthefashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mgiełka musi pięknie pachnieć... aż zazdroszczę jej posiadania

    OdpowiedzUsuń
  7. ooo ale jestem ciekawa tej mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeżeli będziesz miała tylko okazję to polecam wypróbować :) Może nie jest zbyt trwała, ale zapach boski

      Usuń
  8. W końcu muszę zainwestować w wodę termalną, bo słyszę o niej same pozytywy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. great stuff dear! I really love Balea products. I actually have a deo with the same flavour!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta mgiełka o zapachu mango by mi się przydała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest genialna ;) Mgiełki to najlepszy wybór na lato

      Usuń
  11. Nie miałam niczego z tym produktów ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że znalazła się Balea, nigdy nie miałam nic z tej firmy, ale wkrótce przyjdzie paczka, więc też przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe jak u Ciebie się sprawdzą ich produkty

      Usuń
  13. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków. Mgiełki z Avonu polecam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety mgiełki z avonu nie mogę kupić

      Usuń
  14. uwielbiam antyperspiranty z Rexony :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja naszczęścei mam dostępn do mgiełek avonu i mam ich całą mase :) są tanie i fajne do wrzucenia do torebki i szybkiego schłodzenia. W tym roku głównie towarzyszy mi arbuz :) Musze zastanowić się nad tą wodą termalna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że ja nie mam tych mgiełek :D

      Usuń
  16. Ciekawy blog :)
    Obserwuję i zapraszam do mnie: http://darmowegadzetyiprobki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. nie miałam żadnego z Twoich ulubieńców

    OdpowiedzUsuń
  18. Wodę termalną z La Roche-Posay uwielbiam! Poza tym mam słabość do wszystkich kosmetyków z tej firmy;) Ostatnio również moim ulubieńcem został antyperspirant z Rexony, ale taki w różowo-białym opakowaniu. Nie zostawia śladów na ubraniach, nie roluje się na ciele, ma przyjemny zapach, który potem szybko się ulatnia (w sumie dla mnie to plus, bo i tak używam perfum i lepiej aby oba zapachy się nie gryzły).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też uwielbiam tę wodę :) Następnym razem kupię wersję różową rexony ;)

      Usuń
  19. balea<3
    ten olejek miałam kupić, ale w końcu zdecydowałam się na inny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten jest moim ulubionym :) Używałam również w zeszłym roku :)

      Usuń

Dziękuję, za każdy komentarz i zapraszam do obserwowania :)
Na wszelkie pytania odpowiadam w komentarzach.
Zawsze odwiedzam wasze blogi.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...